Strona główna > Polityka > Największe polskie oszustwo

Największe polskie oszustwo


Minęła trzydziesta rocznica założenia Komitetu Obrony Robotników. Odbyły się stosowne uroczystości, rozdano medale i, jak zawsze, z okazji takich rocznic, oddano się wspomnieniom. Od 1976 roku bardzo wiele się w Polsce zmieniło na korzyść, ale też było i jest wiele złego.
Są pełne półki w sklepach różnego kolorowego badziewia, ale też, w zdecydowanej większości, puste kieszenie zwykłego, porządnego Polaka, o którym, ci cwani i z podejrzaną przeszłością drwią, że to taki nieudacznik, taki, który nie potrafi się przystosować do nowej rzeczywistości, to znaczy do nowego ustroju, powstałego w wyniku tzw. transformacji ustrojowej.
No właśnie – tak to się mówiło o tym wszystkim, co zaszło w Polsce. Transformacja ustrojowa. A tak właściwie, co to takiego?

Zaglądam do encyklopedii. Transformacja, to „wywoływanie przekształceń ilościowych i jakościowych, lub obu łącznie, w zakresie funkcji lub elementów systemu, pojawiających się na jego wejściu (…), które są pożądane przez otoczenie tego systemu. Procesy transformacji warunkują rozwój systemu i jego doskonalenie (…) oraz większą jego adaptacyjność i elastyczność działania w otoczeniu”.
Czyli, mówiąc normalnym językiem, mieliśmy taką oto sytuację: dotychczas, na co dzień żyliśmy w „systemie” komunistycznym, a teraz, „na wejściu”(czyli w 1989r.) dokonujemy transformacji, tzn., jakościowo go przekształcamy. Jak go przekształcamy?– poprzez procesy warunkujące jego rozwój i doskonalenie. Tak to wynika z definicji. Ale przecież, cały czas mówimy o tym samym systemie – systemie komunistycznym. Tylko go doskonalimy, czyli dalej rozwijamy!

Jeśli tak, to wiele problemów, które wymagają wyjaśnienia i ujawnienia, staje w zupełnie innym świetle. Staje się bardziej zrozumiałe.
Rozumiemy np., dlaczego namnożyło się nam „ludzi honoru”, którzy dotychczas uważani byli, przez niektórych tylko, za ludzi działających przeciwko własnemu narodowi, jak Kiszczak, czy Jaruzelski, a ostatnio R. Beger. Zaczynamy rozumieć np., dlaczego nasz bohaterski noblista, Lech Wałęsa, w ogóle tym noblistą został i dlaczego, w 1982 roku, gdy na ulicach pałowano ludzi, Wałęsa gawędził z ubecją, popierał stan wojenny, wykazywał zrozumienie dla Jaruzelskiego i doceniał osiągnięcia władz komunistycznych.
Nie można zakładać, że cokolwiek dzieje się przypadkowo, a w polityce w szczególności. Ktoś mądry powiedział, że przypadki są tylko w gramatyce. I słusznie. Nad tym całym procesem transformacji, czyli rozwojem, udoskonaleniem dotychczasowego systemu, lub inaczej, unowocześnieniem go, musiał ktoś czuwać, ktoś nim kierować. Ktoś ideologicznie tak umocowany i wewnętrznie przekonany o swych racjach, iż zdołał ten szatański plan stopniowo realizować, przekonując do niego nie tylko swych towarzyszy, ale także, ogromną, część społeczeństwa.

Niekwestionowanym liderem takiego środowiska był Jacek Kuroń, zwolennik ustroju sprawiedliwości społecznej, której niezmiennie był ideologiem i trybunem.
To Kuroń, jak pisze pan Kwieciński, „zawzięcie zwalczał polityzację opozycji, czyli różnorodność opinii, pluralizm”. Jego ideą i najważniejszym zadaniem było zablokowanie w państwie powstawania rządów partyjnych, oczywiście, w szczególności prawicowych, a władzę miał sprawować, jego zdaniem, „Ruch Społeczny”, o czym już pisałem wcześniej. Najlepsi przedstawiciele tego ruchu mieli współrządzić razem z komunistami, a wszelcy „radykałowie i niepodległościowcy” mieli zostać zmarginalizowani. I tak się stało.. Aby zrealizować tę wizję, próbowano najpierw zapełnić pół nowego parlamentu wyznawcami tej teorii. Przed wyborami, to Kuroń ustawiał listy i dawał je Wałęsie do zatwierdzenia. Zdecydowanie zwalczał on wszelkie postawy antykomunistyczne. Aby ułatwić wprowadzenie w życie swej wizji państwa, jego środowisko skutecznie wyeliminowało z wyborów kontraktowych wszelkich niepodległościowców, a następnie z życia pluralistycznego i wreszcie, ze świadomości społecznej.
Kuroń prowadził regularne, potajemne rozmowy z bezpieką. „W trakcie tych rozmów proponował, wspólny z komunistami, front antykryzysowy oraz ustalał, które osoby i organizacje niepodległościowe zostaną, z polityki polskiej, usunięte” – twierdzi A. Walentynowicz..
Mówił: „My zdajemy sobie sprawę, jak ryzykowne jest porozumiewanie się z komunistami, ale uważam, że póki oni tu będą rządzić, póty różnego rodzaju porozumienie się z nimi jest konieczne i może być pożyteczne”.
Mówił również: „Dla nas drogą do niepodległości jest to, co tu, teraz robimy. Etapem tego, może być w każdej chwili porozumienie się z rządzącymi. Będę zawsze walczył z tymi, którzy mówią, że porozumienie jest niedopuszczalne, bo to jest sąd moralny, z którym ja się absolutnie nie zgadzam”.

Antoni Zambrowski z „Głosu” jest zdania, że zasadniczym celem działania Kuronia było dążenie do pełni władzy politycznej, „a zatem, do pozycji monopolistycznej w ruchu opozycyjnym, która by mu ten udział, we władzy, zapewniła”.
Gdyby ktoś zapytał, jak zdołał on te wszystkie, w rzeczywistości antydemokratyczne, idee wizji nowego państwa wprowadzić w życie, to trzeba przypomnieć słowa pisarza Józefa Mackiewicza. Powiedział on: „Komunizm jest totalną antytezą wolności. Usiłuje zastąpić rozum ludzki poprzez mechanizm partii. Pierwszym krokiem do tego celu ma być pozbawienie ludzi obiektywnej informacji”.
No właśnie, dobrze o tym wiedzieli także Kuroń i jego wyznawcy, dobrze wiedzą i dzisiaj wszyscy ci, którzy realizują jego model państwa przy pomocy mediów i dzięki niemu stali się medialnymi autorytetami i politykami. To ci wszyscy, którzy występują gremialnie przeciw ujawnianiu meandrów życia polityczno – społecznego, nie wnikając w treść publikowanych faktów i nie polemizując z nimi. Samo wspominanie jego działalności już wywołuje gniew Salonu, jakby dotykano jakiejś świętości niegodnymi rękoma. „Bo najbardziej charakterystyczną cechą komunizmu nie są wcale jego zbrodnie, lecz zniewolenie ludzkiej myśli i ducha”.
Wszyscy ci przetransferowani politycy – wszelkiej maści lewica, komuniści i udecy, nie chcą w ogóle żadnej dyskusji o tej transformacji, tak jak o jej twórcy i wynalazcy, Jacku Kuroniu. Jest to zrozumiałe, bowiem o świętościach (takich jak Kuroń i jego transformacja) się nie dyskutuje, bo każda dyskusja rodzi niebezpieczeństwo wykazania zamierzonych niegodziwości w planie jego twórcy, a to z kolei, zagraża już ich bytowi politycznemu i wpływom.
A z naszego punktu widzenia, „dyskusja z komunistami jest bezprzedmiotowa, gdyż czarne nazywają białym, a białe czarnym, co wyklucza jakąkolwiek dyskusję”- pisał Mackiewicz.

A dzisiaj, po trzydziestu latach, znowu nie ma właściwie, komu skutecznie bronić tych wszystkich, którzy padli ofiarą owej transformacji. Ofiarą oszustwa Kuronia i innych, dzięki którym umocnił się komunizm, na drodze akceptowanej prawie przez wszystkich, czyli tzw. transformacji ustrojowej.
To jest właśnie największe oszustwo, które społeczeństwo, na skutek braku uczciwej wiedzy o planowanych przekształceniach i „kruszeniu” socjalizmu, a także skutecznej, o nich, dezinformacji, udzielało poparcia reformatorom, aż przejrzało na oczy.

Wszelkiego rodzaju prowokacje i znowu, kłamliwe informacje medialne, wobec rządu Kaczyńskiego, to panika w Salonie i wyraz ich strachu przed ujawnieniem prawdy o „grupie trzymającej władzę”, a także, przed utratą, z góry „zaplanowanych pozycji”.

Nie można więc dziwić się tej pasji, z jaką atakują Kaczyńskich, którzy zagrażają już nie osobiście komukolwiek z tej bandy, ale wręcz całemu systemowi. Oznacza to również upadek myśli Jacka Kuronia, jego teorii, tak żmudnie wcielanych w życie i wszystkich, skupionych wokół niego, autorytetów. I ludzi „honoru”.

Tak, jak Lenin, jest podobno wiecznie żywy, tak myśl Kuronia także. Ale o jednym i o drugim, jeszcze trochę i świat zapomni. Mamy nadzieję.

Andrzej Ruraż-Lipiński

Kategorie:Polityka
  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: