Strona główna > Tematy ogólne > Trochę uśmiechu nie zaszkodzi

Trochę uśmiechu nie zaszkodzi


Motto na dziś: „Wesołość to jedyna rzecz,która w gotówce daje
szczęście,wszystko inne to tylko weksel na szczęście”.( A.Schopenhauer)

Może przez parę minut zajmiemy się śmiechem, na poważnie i z lekkim
przymrużeniem oka a nawet całkiem śmiesznie.

Z poważnych badań wynika,że im większe poczucie wyższości wzbudza usłyszany
dowcip,tym większą wzbudza wesołość.

Im silniejsze poczucie wyższości wzbudza zatem dowcip w odbiorcy, tym intensywniejszą wywołuje wesołość. Większości ludzi nie bawi widok osoby niepełnosprawnej wywracającej się na skórce banana, ale jeśli zastąpimy ją strażnikiem miejskim, nagle zaczynają pokładać się ze śmiechu. Ta prosta obserwacja pozwala nam zrozumieć, dlaczego w tak wielu dowcipach celem stają się ludzie władzy, na przykład politycy (stąd słynny żart amerykańskiego komika Davida Lettermana: ?W Nowym Jorku były dziś tak straszne korki, że musiałem przeciskać się przez szczeliny między samochodami węższe niż definicja seksu według prezydenta Clintona?), sędziowie i prawnicy (?Jak się mówi na prawnika z IQ 10? Prawnik. A jak się mówi na prawnika z IQ 15? Wysoki Sądzie?). Ludzie zajmujący stanowiska związane z władzą często nie uważają takich żartów za śmieszne i traktują je jako realne zagrożenie dla swojego autorytetu. Adolf Hitler na tyle obawiał się potencjalnych skutków humoru, że utworzył specjalne ?Sądy Trzeciej Rzeszy do spraw Dowcipów? i karał ludzi za rozmaite przejawy niewłaściwego poczucia humoru, w tym za nadawanie psom imienia Adolf.

Dowcipy wzbudzające poczucie wyższości zaskakująco silnie wpływają na to, jak ludzie postrzegają samych siebie. Jens Förster, profesor z Jacobs University w Bremie, zbadał niedawno inteligencję 80 kobiet o różnym kolorze włosów. Połowa przeczytała wcześniej kilka dowcipów o blondynkach. Następnie wszystkie uczestniczki zrobiły test na inteligencję. Blondynki, które chwilę wcześniej czytały dowcipy na swój temat, uzyskały znacząco niższe wyniki niż ich odpowiedniczki z grupy kontrolnej. Wynika z tego, że dowcipy mogą wpływać na poczucie pewności siebie i zachowania ludzi, a zatem mają moc przekształcania stereotypów w rzeczywistość

ŚMIECH I HORMONY
? Śmiech pobudza układ odpornościowy, hamując wydzielania hormonów stresu: adrenaliny i kortyzolu. Zwiększa wydzielanie endorfin (zwanych hormonami szczęścia) i łagodzi bóle głowy, mięśni lub zębów.
ŚMIECH I RUCH
? Śmiech jest namiastką ćwiczeń fizycznych. Podczas śmiechu ruszamy ramionami, rękami, nogami i głową.
ŚMIECH I ODCHUDZANIE
? Śmiech przyspiesza trawienie i pobudza przemianę materii. Skurcze mięśni korzystnie wpływają na pracę śledziony, wątroby i jelit.
DLACZEGO CHA-CHA, A NIE HI-HI?
? Odgłosy śmiechu mają źródło w rytmicznych skurczach mięśni brzucha i przepony. Odgłos śmiechu powstaje już w krtani, a jego barwa (cha,cha, hi-hi, he-he) zależy od ułożenia podniebienia, warg, języka i ściany gardła.
ŚMIECH TO ZDROWIE
? Gdy śmiejesz się przez dłuższą chwilę, wprawiasz w ruch wszystkie mięśnie tułowia. Mięśnie te są w tym czasie dotleniane. Nie tylko poprawia się twoje samopoczucie, ale… korzystnie wpływa to na stan twojego zdrowia fizycznego. Dlatego też należy się śmiać jak najczęściej.
???????????????????????????????????????????????????  ??????????????????????????????????????????????????
-Jasiu jak tak dale pójdzie, to nigdy nie spotkamy się w niebie! – upomina katechetka nieznośnego ucznia.
-To tak pani narozrabiała? – odpowiada rezolutny Jasio.

Przychodzi grubsza kobieta do apteki:
– Macie jakiś naprawdę skuteczny środek na odchudzanie?
– Tak, tak. Plastry – są bardzo skuteczne.
– A gdzie się je przykleja?
– Na usta

Babcie rozmawiają o swoich wnukach.
– Mój będzie ogrodnikiem, cały dzień siedzi w ogródku i grzebie w
ziemi.
– Mój będzie lekarzem, cały dzień bandażuje lalki.
– A mój będzie pilotem, cały dzień macza szmatę w benzynie, wącha ją i
mówi: „Babciu, ale odlot!

„Śniła mi się dziewczyna jak marzenie
taka, która od razu wzmaga pragnienie
więc sobie myślę – mój Ty Boże Drogi
pozwól dotknąć nóg, co sięgają podłogi.
Już jestem spocony i rozanielony
folgować pragnę na wszystkie strony
czy mi pozwoli – myślę tu o biuście
poszalałbym z nimi jak zając w kapuście.
Kulistym ruchem już trzymam je w dłoni
i żaden staniczek ich pewnie nie ochroni
są jak arbuzy w egzotycznym ogrodzie
na samą myśl ślinka cieknie po brodzie….
Na aksamicie nieba sunąłem marzeniami
bym mógł się obejrzeć za jej pośladkami
bo one tak jędrne są w pełnym rozkwicie
i jak tu nie kochać cię życie o świcie…”

Jeśli któryś z czytelnikow uśmiechnął się choć raz to już opłacało się czytać :))

Kategorie:Tematy ogólne
  1. ewaceha
    Luty 20, 2012 o 4:27 am

    Uchachałam się ciut z rana;) Dzięku Mediatorze,i dzień dobry;)

  2. ir_onia
    Luty 20, 2012 o 10:02 am

    Super dowcipy! Śmiejmy się więc, skoro śmiech to zdrowie😆 Obejrzyjcie proszę mój ukochany kabaret Hrabi

    • ewaceha
      Luty 20, 2012 o 11:54 am

      Dawno tak się nie uśmiałam;)))Dzięki ir_onio;)

      • ir_onia
        Luty 20, 2012 o 4:05 pm

        :))) Witaj Ewo:)To jeszcze zobacz proszę.Tez się posmiejesz:)))

      • ewaceha
        Luty 20, 2012 o 4:24 pm

        Aż mnie brzuch o mały włos nie pękł😀 😆 😆

  3. cuore
    Luty 20, 2012 o 12:06 pm

    🙂 🙂 😛 😛

  4. mediator
    Luty 20, 2012 o 2:21 pm

    Świetny kabaret.Mnie flamenco też nie wychodzi😛 😀

    • ir_onia
      Luty 20, 2012 o 4:07 pm

      Ba!Brak umiejętnosci tańczenia flamenco mozna Ci jeszcze podarować, ale mam nadzieję. ze walca czy tez jakieś inne tango tak z żoną. dziewczyną nie tańczysz:)))

      • Luty 20, 2012 o 5:17 pm

        Wszystkie były dobre a ten „najlepszejszy” 😆 :mrgreen:

  5. johohanan
    Luty 20, 2012 o 8:28 pm

    Nowy rok szkolny,nowa klasa.
    – Jasiu do tablicy !!!
    – spadaj
    – co powiedziałeś?
    – spadaj
    – do dyrektora !!!!
    – nie pójdę do niego bo mu śmierdzą nogi
    – ach ty gówniarzu
    Wzięła go za fraki i zaprowadziła do dyrektora …….
    – panie dyrektorze ten gówniarz mówi ,żebym sp..spadała a o panu,że śmierdzą panu nogi
    – ach ty szczeniaku… dawaj numer telefonu do ojca.
    – nie dam
    – dawaj …. Po jakimś czasie w końcu dyrektor wyszarpał numer i dzwoni.Odzywa się automatyczna sekretarka
    – tu gabinet premiera,proszę zostawić wiadomość
    Nauczyciela przestraszona patrzy na dyrektora,on na nią,wreszcie nauczycielka pyta….No i co robimy?
    – Ja idę umyć nogi a ty sp….spadaj i szukaj pracy.

  6. ir_onia
    Luty 20, 2012 o 9:37 pm

    Długo trzymał w napięcu ten dowcip, ale warto było poczekać na koniec😆 😆 😆

  7. ASTRAJA
    Luty 20, 2012 o 9:55 pm

    Nie ma jak to być premierem…👿 😥

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: