Strona główna > Ekonomia i prawo, Polityka, Wiadomości > Pakiet klimatyczny: Tusk nie wiedział na co się zgadza?

Pakiet klimatyczny: Tusk nie wiedział na co się zgadza?


W weekendowym numerze „Gazety Polskiej Codziennie” (25-26/02/2012) ukazał się wywiad z dr Tomaszem Telukiem (Instytut Globalizacji) dotyczący konsekwencji wejścia w życie tzw. pakietu klimatycznego. Teluk nie ma żadnych wątpliwości: podpisany w 2008 roku przez rząd Donalda Tuska pakiet klimatyczny zniszczy polską gospodarkę, a konsekwencje jego wprowadzenia będą odczuwalne w kieszeniach wszystkich Polaków. Ceny prądu wzrosną dwukrotnie, co bezpośrednio przyczyni się do wzrostu inflacji, spadku konkurencyjności polskiego przemysłu, masowych bankructw oraz wzrostu bezrobocia. Drastycznie wzrosną wydatki fiskalne państwa, przez co rząd, aby powiązać koniec z końcem, coraz częściej będzie musiał zaciągać kredyty w prywatnych bankach komercyjnych.

Zdaniem Teluka katastrofy można było uniknąć, gdyby rządzący naszym krajem – oprócz tego, że powinni kierować się narodowym interesem – w 2008 roku odpowiedzieli sobie na trzy zasadnicze pytania:
Po pierwsze na jakich podstawach naukowych tworzona jest europejska polityka klimatyczna? [podkreślenie – Niewygodne.info.pl] – wiemy dokładnie, że na żadnych, bo te, które są podawane, już dawno zostały obalone.
Po drugie, Donald Tusk powinien zapytać jakie były dotychczasowe efekty tej polityki? Odpowiedź jest następująca – efektów nie było w ogóle. Jest to spowodowane tym, że przedsiębiorcy oszukiwali jak mogli, żeby dostać jak najwięcej pozwoleń na emisję, zawyżali limity emisji, a potem nimi handlowali. Stworzono w ten sposób kolejny wirtualny papier wartościowy, na którym zyskują tylko spekulanci. Nie jest to żadne narzędzie ochrony środowiska.
Po trzecie – polski premier powinien dokładnie wypytać brukselskich ekspertów o koszty tej polityki. Musiał mieć przecież świadomość, że to duże pieniądze. Trzeba bowiem, pod przymusem, zastępować jedne technologie drugimi, znacznie droższymi, na czym korzystają wybrane, produkujące je europejskie koncerny energetyczne i firmy, które są ich kooperantami.

Gdyby Donald Tusk w 2008 roku wiedział co podpisuje i na jaką katastrofę ekonomiczna skazuje swój kraj, to być może dzisiaj nie musielibyśmy się martwić o dalsze losy naszego państwa. W tym kontekście (świadomość premiera odnośnie tego na co się zgadza) warto zacytować jeszcze jeden fragment z Teluka:
Nasz kraj nie prowadzi profesjonalnego lobbingu swoich interesów narodowych w Brukseli. (…) Polscy politycy są albo słabymi negocjatorami, albo działają z premedytacją, za obietnice jakichś lukratywnych miejsc w Brukseli po zakończeniu kadencji.
Oby nigdy nie okazało się, że w przypadku pakietu klimatycznego premier naszego państwa, w zamian za swoją zgodę, był wodzony jakimś europejskim stanowiskiem. Z drugiej jednak strony – i tak nie ma to już żadnego znaczenia, bowiem katastrofa gospodarcza wydaje się być nieunikniona.

* * *
Na marginesie dyskusji o ochronie środowiska, limitach na emisję i pakiecie klimatycznym: przed kilkunastu laty jedna erupcja wulkanu Kratakau uwolniła do atmosfery więcej CO2 niż cała ludzka cywilizacja w ciągu swojej historii.

Źródło informacji i cytatów:

– Wywiad Aleksandra Kłosa z dr Tomaszem Telukiem pt.: „Przez Tuska prąd zdrożeje o 100 procent”, opublikowany w „Gazecie Polskiej Codziennie”, wydanie z 25-26/02/2012, s. 10.

  1. johohanan
    Luty 29, 2012 o 6:14 pm

    Premier ma fach i tytuł magisterski.Na wszystkim znać się nie musi (jak każdy).Ale były przecież szuflady pełne ustaw i jest cała masa świetnych doradców.Poza tym Sarkozy:powiedział – „Donald jesteś najbardziej skutecznym negocjatorem jakiego znam”.I to powinno wystarczyć.
    A na poważnie to rządzący sprzedaliby własną matkę, kraj… byleby tylko zaspokoić swoje chore ambicje.
    Jeśli chodzi o CO2 to większego i bardziej prostackiego kantu nie stworzono od czasu stonki zrzuconej przez Amerykanów.Bogata 8-ka UE zarobi,reszta straci. Polskę złodziejska ściema ma kosztować 1,5 miliarda euro. Krótko mówiąc walka idzie o to jak takie kraje jak nasz zrobić w przesłowiowego konia. Czyli zostawić nas z pustymi rękami i zobowiązaniami do płacenia w przyszłości wysokich kar.
    Warto wygooglać .co2 skeptics a najlepiej zacząć od tego – http://interia360.pl/artykul/w-2008r-tusk-podpisal-wyrok-na-lask-wykonanie-wyroku-na-polskim-lasku-rozpocznie-sie-w-2013r,42764

    • ir_onia
      Luty 29, 2012 o 6:56 pm

      Przeczytałam artykuł i zachęcam innych do zapoznania się z tym, co konkretnie nas czeka na skutek jednego podpisu Donalda Tuska pod pakietem klimatycznym .Nie można zbyt długo trzymać głowy w piasku drodzy Xamowicze i udawać, że jest super.Przewidywane bezrobocie 40% wygoni z kraju resztę tych młodych, którzy jeszcze nie wyjechali.Marne perspektywy przed Polską.Zniszczona zostanie jeszcze ta resztka przemysłu, która nam została. Uprawiam czarnowidztwo ktoś powie?Proszę przeczytać artykuł.Nie da się patrzeć jaśniej znając te fakty, które spowodują upadek naszego przemysłu, dalsze zubożenie Polaków, które juz teraz jest duże w porównaniu z innymi krajami Europy.Optymisci twierdzą, że będziemy gonić Europe pod wzgledem dobrobytu, minister Rostowski do nich należy, a ja pytam jakim cudem?

      • johohanan
        Luty 29, 2012 o 7:08 pm

        Dziękuję ironio.Bardziej jasno i obrazowo niż napisano to w tym artykule – tego „błędu podpisania” pakietu klimatycznego (bez negocjacji) – wyjaśnić się nie da.

      • ir_onia
        Luty 29, 2012 o 7:40 pm

        Musi dotrzeć do ludzi, ze to, co się wydarzy w najblizszych latach, to efekt braku dbałości o polską racje stanu przez obecnie rzadzacych.Żeby nie wiem jaki cudotwórca doszedł do władzy po tej ekipie, to juz niewiele bedzie w stanie zrobić.Tego błędu nie da się naprawić. Teraz już wpadli sami w panikę i nakładają akcyzę na węgiel np. niezgodne nawet z dyrektywą unijną, która zwalnia z takiego obowiazku, a co to się będzie dalej działo?

      • starsza_pani
        Luty 29, 2012 o 8:23 pm

        Nie wiem dlaczego strasznie chce mi się śmiać, gdy o losach polskiego przemysłu, i szerzej – gospodarki – dywagują pracownicy budżetówki. Oni wszystko wiedzą najlepiej, tylko jakoś dziwnie, nie przenoszą się sami do pracy w sferze produkcyjnej.
        Czego tu nie rozumiem?
        Pakiet klimatyczny podobał się póki ze sprzedażą limitów emisji kojarzono wpływy do budżetu. Teraz być może trza się wreszcie wziąć do roboty …:)))
        I zamiast podwyżek w budżetówce zainwestować w ochronę środowiska. Ostatecznie poza budżetówką żyje gros podatników. Ciekawe, co wolą? Czyste powietrze dla siebie za swoje podatki netto przy nędznych pensjach własnych, czy godne pensje budżetówki i skrócenie swego żywota:)))
        Poza tym, ktoś kiedyś mówił, że inflacja jest motorem gospodarki. To niech się stanie …

      • ir_onia
        Luty 29, 2012 o 9:15 pm

        A ja nie wiem dlaczego dziwię się nieustajaco, gdy pracownicy niebudżetówki traktuja pracowników budzetówki jak pasożytów, nierobów i innej maści lumpów skoro oni ciężko pracują i dlaczego mieliby się przenosić skoro gospodarka bez nich obyc się nie moze?Dlaczego mają milczeć w sprawie gospodarki to juz zupełnie tego nie rozumiem. Szanowna Pania to murarz kształcił, a piekarz leczy?:)))Gdzieś tu niżej czytałam, że ktos nie znosi pogardy:)Już widzę to inwestowanie w ochronę środowiska, chyba z tej dziury budzetowej i z wływów tych kopalń, fabryk, które niebawem z powodu podpisanego pakietu zamkną .A tych zysków z limitów tez jakoś nie widać, które takim sukcesem okrzyknięto.Umkneło mi, czy to dopiero przyszłe zyski?

      • starsza_pani
        Luty 29, 2012 o 9:45 pm

        Szanowna Pani spróbuje popracować jako piekarz lub murarz, to porozmawiamy. Leczę się prywatnie, Ówcześnie fundując m.in. z moich podatków studia paniom/panom doktorom. Nie śpię po nocach prywatnie, by związać koniec z końcem, by państwo pracownicy mieli swoje gwarantowane umowami (nieśmieciowymi) pensje.Ich nic nie obchodzi, jak budżetowców – jestem legalistką:). Mnie osobiście żadna karta i żaden kodeks nie gwarantuje pracy, ale mnie ścignie byle gówniarz, z którym podpisałam umowę o pracę. I US w interesie Twoim m.in.
        Póki sfera budżetowa nie zrozumie, że może mieć tylko tyle, ile potrafią na nią zarobić wynajmujący ją do roboty produkcyjniacy, póty się nie zrozumiemy.
        Godnym jest tylko to, co nie przekracza możliwości płatnika. Gdy zaczyna przekraczać, należy pozbyć się bony i nie zaciągać długów. Zgodzisz się z tym?
        Boną może być lekarz. pielęgniarka, nauczyciel, urzędnik, poseł, policjant, sędzia, prokurator, żołnierz ….
        Na dzień dzisiejszy wygląda to tak, że bona domaga się uposażenia przekraczającego dochody wynajmującego ją do nauki dziecka rodzica.
        Tylko czemu bona ma za złe Tuskowi, że zadłuża państwo, by jej – nie mnie – godnie zapłacić? Sądzisz, że za Kaczyńskiego pracowałam inaczej? A Ty miałaś lepsze niż dziś pobory?
        I mnie śmieszą teksty o młodych emigrujących. Oni po prostu mają gdzieś płacenie na polską budżetówkę, bo na nią idą wysokie składki i podatki.

      • ir_onia
        Luty 29, 2012 o 10:03 pm

        Tu miało być, gdzie poszło?:)No tak, teraz za całe zło, za wszystkie nieszczęścia będzie odpowiadać budżetówka, a nie obecnie rzadzacy.Pracowałam fizycznie i wiem jak smakuje taka praca.Zamieniłam ją na inną i zgodnie z prawem otrzymuję przysługujace mi wynagrodzenie, a obowiązkiem rzadzacych jest zadbać, zeby produkcyjniacy mieli mozliwosć zarobić na obciązenia finansowe wynikajace z tego, ze świadczę pracę.Dlaczego zdejmujemy z rzadzacych obowiazek tej troski i pozwalamy im łupić produkcyjniaków na potegę?Pod ciezarem tych wszystkich płatnosci ledwie zipią, a pan premier i prezydent tylko dwory zwiększają i rzesze urzędników zwielokrotniają.Mamy demokrację, czasy bon dawno temu minęły tak poza tym.Taki porzadek, jak tu proponujesz, to i bez tego całego aparatu państwowego jest możliwy na jakiejś bezpańskiej ziemi.My jednak żyjemy w Europie, w XXI wieku i ponoc mamy sie zblizać do Europy a nie do czasów z bonami.Tak czy nie?:)

      • starsza_pani
        Luty 29, 2012 o 11:09 pm

        Dwa razy Ci się wstrzeliło:)
        Powiem tak. Nie mam nic przeciwko budżetówce, póki nie powoduje konieczności zadłużania państwa. Bo ono się nie zadłuża ot tak sobie, ani dla produkcyjniaków. Potrafisz sobie wyobrazić nasze państwo bez zbędnych urzędników? I bez nauczycieli z tysięcy zlikwidowanych szkół, których to populacja (nauczycieli) mimo tego wzrasta? Wcale się młodym nie dziwię, że emigrują, Mogą kiepsko mówić i pisać po polsku, bo kiepscy belfrzy ich uczyli. I dlatego nie znają historii i nic ich z Polską nie łączy. Jakoś dziwnym trafem ci młodzi potrafią jednak liczyć i odpłacają swoim nauczycielom pięknym za nadobne. Macie to, czego ich nauczyliście? Nauczyciele życia. Mogę siąść i płakać, albo udać się na Seszele:)))

      • ir_onia
        Marzec 1, 2012 o 7:15 am

        Pięknie, wprost klasycznie udało się obecnej władzy stosować zasadę”Dziel i rządź (łac. Divide et impera) – stara i praktyczna zasada rządzenia polegająca na wzniecaniu wewnętrznych konfliktów na podbitych terenach i występowaniu jako rozjemca zwaśnionych stron.”Udało jej się napuścić produkcyjniaków na nieprodukcyjniaków, którzy się obwiniają wzajemnie, a syta władza patrzy z góry i się smieje, przyznaje sobie polmilionowe nagrody bez żenady.Jedni i drudzy ciężko pracują, a kolesie się śmieją w kułak, w gałę haratają i zadłużają kraj na potegę.Szkoda słów!

  2. ir_onia
    Luty 29, 2012 o 10:02 pm

    No tak, teraz za całe zło, za wszystkie nieszczęścia będzie odpowiadać budżetówka, a nie obecnie rzadzacy.Pracowałam fizycznie i wiem jak smakuje taka praca.Zamieniłam ją na inną i zgodnie z prawem otrzymuję przysługujace mi wynagrodzenie, a obowiązkiem rzadzacych jest zadbać, zeby produkcyjniacy mieli mozliwosć zarobić na obciązenia finansowe wynikajace z tego, ze świadczę pracę.Dlaczego zdejmujemy z rzadzacych obowiazek tej troski i pozwalamy im łupić produkcyjniaków na potegę?Pod ciezarem tych wszystkich płatnosci ledwie zipią, a pan premier i prezydent tylko dwory zwiększają i rzesze urzędników zwielokrotniają.Mamy demokrację, czasy bon dawno temu minęły tak poza tym.Taki porzadek, jak tu proponujesz, to i bez tego całego aparatu państwowego jest możliwy na jakiejś bezpańskiej ziemi.My jednak żyjemy w Europie, w XXI wieku i ponoc mamy sie zblizać do Europy a nie do czasów z bonami.Tak czy nie?:)

    • aida1708
      Marzec 1, 2012 o 1:42 am

      Nie rozśmieszaj mnie ironio, od 22 lat nie można zrobić reform bo jak się rządzący wezmą na jakąś grupę to zaraz strajki , górnicy , służba zdrowia, KRUS, kolej i można by tak wymieniać bez końca, nauczyciele a nawet mundurowi., czy Ci ludzie nie mogą zrozumieć , że mogą dostać tyle ile wypracują robotnicy? 22 letnie doświadczenia dowiodły tego ,ze jak zastrajkujemy to dostaniemy i tak brniemy a dziura budżetowa coraz większa. Jest wolna gospodarka jeżeli komuś za mało w budżetówce niech założy działalność gospodarcza nikt nikogo nie trzyma na siłę. Przypomina mi to rozwydrzonego bachora , który przystawia matce albo ojcu nóż do gardła i mówi jak mi nie dasz pieniędzy na to czy tamto to popamiętasz! To samo jest z reforma emerytur, nie zgadzamy się i koniec, tymczasem w innych krajach już dawno obowiązuje , owszem można iść wcześniej ale jest niższa emerytura. Moja kuzynka poszła na emeryturę w wieku 65 lat w USA, pobiera emeryturę polska , amerykańską i dalej pracuje, tzn,,że w innych krajach można pracować, tylko Polacy chcą leżeć. Kto pracuje ten jest zdrowy, a w „domu ludzie umierają” 😦

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: