Strona główna > Polityka, Społeczeństwo, Styl życia > Wpis Tygodnia: „Narodziny młodego Polaka”

Wpis Tygodnia: „Narodziny młodego Polaka”


Komentarz „Narodziny młodego Polaka” internauty o nicku „kat” został wybrany „Wpisem Tygodnia” w konkursie portalu Niezależna.pl – gościnnie u nas z wyrazami uznania i szacunku, Webmaster Xami.pl.

Witam wszystkich , właśnie zostałem poczęty. Cud życia się ziścił i takie tam ble, ble, ble . Plemniczek z jajeczkiem właśnie się połączył i mam to szczęście, że jestem nowym małym człowieczkiem. Jeszcze nie wiedziałem, że dostąpię zaszczytu i zostanę 38 –milionowym Polakiem, a nie niewolnikiem w kraju nad Wisłą, ale po kolei.

Tata z Mamą smutni jacyś, nerwowi ludzie, ciągle biadolą, za co mnie utrzymają i gdzie wychowają. A ja sobie siedzę w brzuchu i radośnie fikam. Co jakiś czas jakiś facet w białym fartuchu najpierw mi jeździ po głowie jakimś przyrządem i nie wiedzieć czemu matka się z tego cieszy, a potem chce mnie dotknąć palcem, no to walę go z buta i gość daje spokój. Siedzę w tym brzuchu, a tymczasem rodzinka wariuje na moim punkcie. Matka biega do lekarza jak szalona, a ojciec tyra na dwie zmiany, czasem tylko przykładając rękę wieczorem na brzuszysko, które jest moim domem. Nie znamy się osobiście, więc zachowuję się cicho i nawet nie kopnę, nie będę bestii drażnił. Wreszcie nadchodzi ten dzień!! Lądujemy w szpitalu, ludzie mówią, że przyszedłem na świat. Jacyś popieprzeni kolesie, bo ja na tym świecie jestem już od dziewięciu miesięcy i git.

Obrączka na rękę, klaps w dupę. Już mnie zmierzyli, zważyli i siup! ląduję na sali z 10 innymi nieszczęśnikami, którzy drą się wniebogłosy. Przyjąłem to ze spokojem, na dworze zimno jak cholera, nie będę przecież uciekał na golasa. Założyli mi książeczkę, dali akt urodzenia i wpisali na listę niewolników. Teraz poleguję w łóżeczku i ciągle słyszę: pielucha 2,5 , mleko 8 zł za butle, oliwka za 10 , ciuchy drogie plus 23 % VAT-u. Narzekanie i biadolenie … no to śmieję się im w twarz i mówię że trzeba było uważać! Żarty żartami, ale wszystko drogie jak cholera, ja niby wszystko mam, ale żal mi starych, coś nie dojadają i ciągle mówią o jakimś kredycie mieszkaniowym we frankach. Całe szczęście, że przychodzą do mnie regularnie w odwiedziny babcie i dziadkowie.  Takie mam wrażenie, że bez nich to chyba byśmy z głodu zdechli. Rosnę sobie, a razem ze mną rosną matce zmarszczki na twarzy, a ojcu siwe włosy. Jak tak dalej pójdzie, to zostanę sierotą . Z moich narodzin to cieszyła się tylko rodzinka i ten w czarnej sukience, co mi chrzest dawał. Całe szczęście, że niejaka Hall wprowadziła obowiązek szkolny od 6 roku, to szybciej pójdę do pracy i ulżę rodzicom. W przedszkolu jeszcze jakoś było, raptem jakieś 400 zł co miesiąc, ale w szkole to 700 stów na dzień dobry plus komitety, ciuchy, drugie śniadania, obiady, składki i ubezpieczenia, będzie tego  jakieś dwa tysiące rok w rok z górką. Funkcjonariusze szkolni wymyślili co roku nowe książki, wiadomo przecież, że wydawnictwa muszą z czegoś żyć.

Uczą nas tu pierdół zupełnie nieprzydatnych na podwórku. Dziadek mówił, że kiedyś, dawno temu, to uczyli jakiegoś polskiego i historii, a teraz nas uczą technik – jak obcować z foczką i czy woli od przodu czy od tyłu. Babcia się wścieka, że nas odmóżdżają w tych szkołach i chowają na leminga, no to wychodzę z nerw i pytam babci co zrobiła, żeby tak nie było. Mówię wam, pełny dramat. Babcia zaraz zaczyna o tym, że Bolek i komuchy, a kończy na tym, że w Polsce nie rządzą Polacy, lecz Żydy i masoneria. A co mnie to obchodzi. Świat jaki jest, taki jest. Kto tam by się tym przejmował, jesteśmy w Europie, mam kompa i komórę. Z koleżkami pogadam na skype albo g.g. Mam profil na NK , FB raz w tygodniu przywalę w szyję , zajaram zioło i jakoś się kręci. I wszystko byłoby OK., gdyby nie ten Smoleńsk. Wtedy pierwszy raz poczułem, że dzieje się COŚ, czego nie potrafię zrozumieć. Tysiące ludzi ze łzami w oczach na ulicy i kościołach, flagi biało-czerwone z kirem. Jakby nie mój kraj. …..Byłem na Krakowskim i trochę mi się żal zrobiło Kaczora, nauczyciele na niego pluli w szkole, no to i ja plułem .W TV też na niego pluli, to ja też. A tu się okazało, że to fajny i miły gość. Potem podali, że zginęli generałowie i elita Polski. Coś pękło. Babcia mówi, że posmakowałem Polski – i chyba ma rację.

Odrobiłem zaległe lekcje i już wiem, że Polska to mój kraj. Chcieli ze mnie zrobić niewolnika z wbitym chipem na PO-dsłuchu , tyrającego aż do śmierci i obłożonego podatkami. Gdyby nie Smoleńsk, to pewnie by tak było. Teraz jestem na ulicy i sam się sobie dziwię . Jakby ktoś jeszcze dwa lata temu powiedział mi, że będę bronił telewizji Trwam, to sam osobiście na własny koszt zawiózłbym go do szpitala psychiatrycznego. Ale Polska to dziwny kraj – i chyba mogę już powiedzieć, że to mój kraj. A skoro jest mój, to go będę zmieniał. Strzeżcie się więc WY, coście ze mnie, wolnego Polaka, chcieli zrobić niewolnika i leminga. Idę po was, aby rozpadła się proch i pył sowiecko-krzyżacka zawierucha.

Autor: Kat

  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: