Strona główna > Wiadomości > Zapamiętajmy autorów tych wypowiedzi

Zapamiętajmy autorów tych wypowiedzi


Zestawienie kłamstw i insynuacji smoleńskich.

Zanim dowiemy się co „mówią” nam zapisy czarnych skrzynek, warto przypomnieć niektóre wypowiedzi osób, które już dawno, a właściwie tuż po Katastrofie, „wiedziały” co było jej przyczyną.

Oto niektóre z nich:

Roman Kuźniar ( 10 kwietnia 2010 r. w wydaniu specjalnym „Kultury Liberalnej”):

„Pilot nie mógł podjąć sam decyzji o czterokrotnym podchodzeniu do lądowania w tak trudnych warunkach z takim osobami na pokładzie.”
Innym razem: „kontrolerzy do końca starali się odwieść załogę Tu-154 od lądowania. Do końca mówili: „drugi krąg, drugi krąg”, krzyczeli z rozpaczy. Widzę tę nerwowość na wieży i po naszej stronie spokojne, konsekwentne, na zimno właściwie, dążenie ku zderzeniu, ku tej katastrofie.”

Lech Wałęsa (11 kwietnia 2010).:  „Nie wyobrażam sobie, żeby pilot sam podejmował decyzje, to nieprawdopodobne”
– (21 kwietnia):  „Lech Kaczyński to nie bohater.”
– 2 czerwca:  „Ujawnić rozmowę braci!!!”

Andrzej Wajda dla rosyjskiej edycji Newsweeka, 15 kwietnia 2010 r.
„(…) wiadomo, że pilotom rekomendowano lądowanie na zapasowym lotnisku w Mińsku albo Moskwie, ale oni zdecydowali się lądować w Smoleńsku. To była ich decyzja. Wzięli na siebie to ryzyko. A gdyby samolot prezydenta rozbił się na cmentarzu w Monte Cassino? Mogę tylko podejrzewać, że ten człowiek, który podjął decyzję o lądowaniu w Smoleńsku, nie bacząc na złe warunki pogodowe, najprawdopodobniej brał pod uwagę ważność symboliki tego miejsca dla Polaków. Było dla niego ważne, by wylądować właśnie tam.”
– w „Le Monde” 22 kwietnia 2010 r.:
„Powinniśmy się dowiedzieć, w czym pomogą nam czarne skrzynki, czy decyzję o lądowaniu podjęto na jego [Lecha Kaczyńskiego] rozkaz. Czy to prezydent zaryzykował życie wszystkich pasażerów?”

Edmund Klich – Szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, 24 maja 2010 r. w programie Andrzeja Morozowskiego i Tomasza Siekielskiego „Teraz My”:
„Nie neguję, że była piąta osoba w kabinie. Za informacje odpowiada Międzynarodowy Komitet. (…) Ja wiem, kto to był…Tak, to był generał Błasik”.
– dla GW, 28 września 2010 r. :
(…) Dowódca próbował lądować, mimo że „podstawa chmur była ponad dwukrotnie niżej, a widzialność pozioma wielokrotnie niżej od minimalnej” (…)
„ To już nie błąd, to ewidentne naruszenie procedur.(..) . Decyzja o podjęciu próby lądowania była całkowicie irracjonalna. (…) Presja na dowódcę załogi związana była z obecnością w kabinie dowódcy sił powietrznych gen. Andrzeja Błasika.

– Dla Radia Zet:

„Pan gen. Błasik był w kabinie i to jest dowodowo udowodnione, i tutaj nie ma dyskusji żadnej”.

Waldemar Kuczyński 7 czerwca 2011 r. w programie Tomasza Lisa:
„(…) Wszystko w samolocie przebiegało normalnie dopóki nie doszła do Głowy Państwa wiadomość, że warunki panujące w Smoleńsku mogą uniemożliwić lądowanie. I uważam, że w tym momencie, w tym samolocie, załamał się system kierowania statkiem powietrznym”.
Stefan Niesiołowski TVP INFO(z red Gałczyńską):
„…ta PiSowska impreza konkurencyjna wobec wizyty premiera…”
„ ..a generał Błasik po co tam wszedł? Przez okno chciał sobie popatrzeć?”
„…Była presja na pilotów. Pamiętamy wydarzenia w Gruzji”
„..Decydująca wina pilotów”

Leszek Miller w „Super Expressie”:

„Generał Błasik nie otrzymał medialnego strzału w tył głowy. Strzelił sobie w nią sam, pijąc alkohol i wywierając presję na pilotów”.

Tomasz Hypki (bodaj najczęściej wypowiadający się „ekspert”):
„Każdy, kto miałby za plecami szefa, od którego zależy cały jego los, jego przyszłość, zachowywałby się inaczej, niż jak nie mając tego szefa” .”Gdyby generał siedział cicho, to byśmy nie wiedzieli, że on tam w ogóle był, a on mówił, że nic nie widać, odczytywał wysokość (…) Jeśli chcemy badać przyczyny katastrofy i wyciągać z nich wnioski, to nie możemy mówić, że nadrzędny jest dla nas honor polskiego generała.”

Portal gazeta.pl w dniu 7 lipca 2010 r. serwuje taki oto przegląd prasy:
„Ostatnio media opublikowały fragmenty wypowiedzi jednego z członków załogi prezydenckiego tupolewa, który 10 kwietnia rozbił się koło Smoleńska. ‘Jak nie wyląduję(my), to mnie zabije(ją)’ – miał powiedzieć najprawdopodobniej major Arkadiusz Protasiuk.”

TVN24 Joanna Komolka w dniu 14 lipca 2010:

„TVN24 dotarła do kolejnego fragmentu odczytanego stenogramu z ostatnich minut lotu prezydenckiego TU-154. To nieoficjalne informacje.”
„Jak nie wyląduję/wylądujemy, to mnie zabiją/zabije” – tak mają brzmieć słowa wypowiedziane przez kapitana Arkadiusza Protasiuka. Nie wiadomo, w jakim kontekście padły te słowa.”

POLSKA” w dniu 16 lipca 2010 r. w artykule o znamiennym tytule „Czy pilot powiedział: „Patrzcie, jak lądują debeściaki”? Łukasz Słapek informuje:

Jak udało się ustalić „Polsce”, na nagraniach czarnych skrzynek, które obecnie są analizowane przez polskich ekspertów w Warszawie i w Krakowie, jest więcej tego typu wypowiadanych zdań. Jedno z nich – według osoby zbliżonej do śledztwa – nie zostało jednak zawarte w stenogramie upublicznionym 1 czerwca. Miało ono brzmieć: „To patrzcie, jak lądują debeściaki”. Prawdopodobnie stwierdzenie to padło tuż po tym, jak załoga samolotu Jak-40 poinformowała prezydenckiego Tu-154 o pogarszającej się pogodzie i nieudanej przez to próbie posadzenia na pasie startowym w Smoleńsku wojskowego Iła.

Podchwytuje GAZETA WYBORCZA:
Jak nie wyląduję/wylądujemy, to mnie zabiją/zabije” – tak mają brzmieć słowa wypowiedziane przez kapitana Arkadiusza Protasiuka.
„Polsce The Times” udało się ustalić, że na nagraniach z czarnych skrzynek, które obecnie badają polscy eksperci w Krakowie i Warszawie, pada znacznie więcej tego typu zdań. Jedno z nich nie zostało zawarte w stenogramie opublikowanym 1 czerwca. Miało brzmieć: „To patrzcie, jak lądują debeściaki”.

Innym razem „Gazeta Wyborcza” (Agnieszka Kublik, Wojciech Czuchnowski i Paweł Wroński):
Jest świadek, który słyszał, jak tuż przed wylotem prezydenckiego Tu-154 dowódca Sił Powietrznych gen. Andrzej Błasik zwymyślał kapitana samolotu Arkadiusza Protasiuka”(nikt nigdy tej informacji nie potwierdził! Autorzy oczywiście nie sprostowali).

Prezydent Bronisław Komorowski w wywiadzie w dniu 3 stycznia 2011 r. :

W katastrofie smoleńskiej najważniejsze było to, że podjęto próbę lądowania w warunkach klimatycznych braku widoczności, w których absolutnie ta próba lądowania nie powinna mieć miejsca. Wszystkie inne kwestie są to sprawy dodatkowe. One mogły utrudnić sytuację. Ale to jest podstawowy powód i radziłbym nie szukać jakiś ekstra nadzwyczajnych wytłumaczeń, bo niestety – w moim przekonaniu – sprawa jest w sposób arcybolesny prosta ”.

Jan Osiecki (współautor książek o Katastrofie) na swoim blogu z Salonie 24 w ostatnich dniach :

Eksperci z Krakowa przypisali wszystkie wypowiedzi konkretnym osobom przebywającym w kokpicie Tu-154, który rozbił się 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku. Będzie zatem wiadomo, co mówił Błasik. Będzie też dowód, że nie wpadł do kabiny pochwalić się zegarkiem ani zapytać pilotów, nomen omen, jak leci

Michał Sedlak, zast. redaktora naczelnego magazynu ‚Przegląd Lotniczy’ – około 2 miesiące po katastrofie.)
Wszystko wskazuje jednak na to, że bezpośrednią przyczyną katastrofy pod Smoleńskiem była błędna decyzja pilotów o lądowaniu, mimo docierających do nich powtarzających się informacji o złych warunkach pogodowych na docelowym lotnisku. Wiadomo już, że były wyraźne sygnały ostrzegawcze, min. TU-154 był zbyt wysoko nad drugą radiolatarnią, miał zbyt dużą prędkość zniżania lotu. W takiej sytuacji nieustabilizowanego podejścia rutynowo wykonuje się odejście na drugi krąg. Prawdopodobnie jeszcze o godz. 8.40 polskiego czasu, gdyby piloci przerwali nieprecyzyjne podejście, mogliby się uratować‚ – mówi ekspert, Michał Sedlak, zast. redaktora naczelnego magazynu ‚Przegląd Lotniczy’ w rozmowie z dziennikarką ‚Gazety Wyborczej’.

Agnieszką Kublik”Agnieszka Kublik w felietonie po konferencji prokuratury (16.01.2012):
(…)z faktu, że nie zidentyfikowano głosu generała Błasika, też nic nie wynika. Eksperci nie zdołali przypisać konkretnych zdań konkretnym osobom. Prokuratura nie wyklucza zatem, że mógł je wypowiedzieć gen. Błasik. Tyle mówi logika.”
„Jeśli zatem gen. Błasik był w kokpicie, to dlaczego milczał? Jeśli go tam nie było, to kto złamał procedury i wszedł do kabiny podczas podchodzenia do lądowania? I co tam robił? Nadal nie wiadomo.”Janina Paradowska, 17.01.2012, TOK FM
„Ten samolot w ogóle nie powinien startować z Warszawy. A jeżeli wystartował, to nie powinien lądować w Smoleńsku. Bez względu na to czy Błasik stał tyłem, przodem, siedział mówił, czy nic nie mówił. Od wczoraj trwa szaleństwo z rehabilitacją generała. Ale przecież nikt mu nie zarzucał, że kazał lądować. Wszyscy żądają przeprosin dla wdowy po gen. Błasika. Ja uważam, że przeprosić przede wszystkim powinni ci, którzy zorganizowali ten lot.

Agnieszka Kublik, 19.01.2012, „Gazeta Wyborcza” – przeprowadziła rozmowę z Jerzym Millerem sugerując, że w kabinie Tu-154 oprócz gen. Błasika mógł przebywać gen. Buk.
Agnieszka Kublik: W kokpicie poza załogą było jeszcze klika osób. Może słowa przypisywane przez pańską komisje gen. Błasikowi wypowiedział ktoś inny?

Jerzy Miller: O kim pani myśli?
Agnieszka Kublik: Krakowscy eksperci odczytali słowo „Tadek” i słowo „generałowie”. Chodzi o gen. Tadeusza Buka, dowódcę wojsk lądowych?
Jerzy Miller: Krakowska ekspertyza nie burzy raportu komisji, której przewodniczyłem, uzupełnia go. Pani właśnie podała przykład. Myśmy wyczuwali, że nam brakuje jeszcze jednej osoby. Wynikało to z kontekstu różnych słów, które były odczytane dla nas przez Centralne Laboratorium Kryminalistyczne. Ale nie wiedzieliśmy, o kogo chodzi, nie mieliśmy żadnej szansy tego uzupełnić. Brakowało tego imienia. Ale teraz zaczynamy rozumieć i inne fragmenty rozmów, które CLK pokazało. I dlatego mówię, że krakowska ekspertyza jest bardzo potrzebna.

Magdalena Środa, 18.01.2012 r., w „Gazecie Wyborczej” przeprowadza wywód, że generał Błasik musiał się zachowywać, tak jak to opisano, bo był przecież tym kim był.

Mimo że wyjaśnianie katastrofy smoleńskiej nie rozpala mojej wyobraźni tak, jak dzieje się to w przypadku niektórych polityków, to wyznam, że od początku przyjęłam do wiadomości, że w czasie tragicznego lotu panował ogólny bałagan, a generał Błasik był w kokpicie, pił i „wpływał” na załogę, cokolwiek by to miało znaczyć.

Drugim stereotypem jest postać polskiego generała czy elit wojskowych w ogóle. Przykro o tym mówić, ale to stereotyp równie nieprzyjemny jak stereotyp Cygana czy kobiety. I – zapewne – równie nieprawdziwy. „Cygan jest śniady, leniwy i kradnie”. „Kobieta jest słaba, histeryczna i nie nadaje się do władzy”. „Generał to osoba prosta intelektualnie, krzykliwa i pijąca”. Być może stereotyp taki zbudowany jest na jakiś wyjątkach, być może odnosi się do większości. Nie wiem. Ale tak jak nie mogę sobie wyobrazić generała, który siedzi cały lot przypięty pasami, słucha poleceń stewardesy i popija wodę, tak mogę sobie bez trudu wyobrazić wysoko postawionego wojskowego, któremu stewardesy nie mają odwagi powiedzieć, że przy lądowaniu trzeba siedzieć na swoim miejscu.I, o ile się orientuję, generał na swoim miejscu nie siedział. Dlaczego? Bo przecież był generałem!

Jan Ordyński, 13.02.2012 r. w „Super Expres”. Pomija fakty: członkowie komisji wymyślili sobie generała Błasika w kokpicie, bazowali na niewiarygodnych dokumentach, nie uwzględnili całej sterty innych dokumentów.

(…)Moim zdaniem raport Millera jest prawidłowy. Po rosyjskim raporcie MAK słyszałem z ust jednego z ministrów, że nie warto brnąć w osąd międzynarodowy. Dlaczego? Gdyż na 10 przyczyn, aż 8 leży po stronie polskiej. A i te 2 rosyjskie nie wystąpiłyby, gdyby nie 8 polskich. W takiej sytuacji dyskredytowanie własnego raportu jest bez sensu. Tym bardziej że wciąż nie ma powodu.

To tylko niektóre cytaty z wypowiedzi, które udało nam się znaleźć. Naszych czytelników zachęcamy do zamieszczania innych w kometarzach.

Zapamiętajmy autorów tych wypowiedzi!


Autor: Grzegorzq

  1. Ged12
    Marzec 27, 2012 o 9:14 pm

    Mnie możesz też dodać do twojego rachunku, bo nie wierze w w wasze brednie o zamachu.

    • Marzec 27, 2012 o 9:22 pm

      Co się ma wiara do faktów i dowodów? Wierz sobie nawet w krasnoludki, demokracja nastała :mrgreen:

      • Ged12
        Marzec 28, 2012 o 12:08 am

        Fakt: rzeczownik, rodzaj męski
        (1.1) to, co miało lub ma miejsce w rzeczywistości; zob. też fakt w Wikipedii
        (1.2) zaskoczenie, zjawisko, czyn

        http://pl.wiktionary.org/wiki/fakt#fakt_.28j.C4.99zyk_polski.29

        Podać ci może z pana Kopalińskiego?
        ————————

        Co wasze bajania mają z tym słowem i jego znaczeniem wspólnego? Dlatego piszę, że ” nie wierzę…” Bo to nic tylko mitologia.

      • Marzec 28, 2012 o 12:13 am

        No i nie ma problema, Ty wierzysz w pancerna brzozę a ja w profesorów hamerykanskich. 😎

      • Ged12
        Marzec 28, 2012 o 12:31 am

        Podałem źródło skopiowanego linku, bo mnie nauczono, że należy podawać źródła cytatów. Nie wierzę w żadnego z profesorów, wierzę w powtarzalne wyniki badań jako dowód twierdzenia, obojętnie czy pod tym podpisze się technik, który je robił, czy dopisze się profesor, to nie zmieni warunków i wyników doświadczenia.Eeeeeeee pana Kopalińskiego nie znasz?

      • Marzec 28, 2012 o 12:23 am

        I nie podawaj mi proszę źródeł wikionary i inne konary…Nie słyszałeś, że jestem niekumaty? Znam tylko 3 języki obce, języki programistów Basic, VB, VBA, C/C++, Pascal, MS Visual Studio, Delphi, Perl, PHP, HTML, DHTML, Java, Javascript, mySQL, SQL, Oracle, języki PLC: AWL, KOP, FUP, SCL i wiele innych. To zbyt mało żeby zabłysnąć w tak doborowym towarzystwie 😦

      • Ged12
        Marzec 29, 2012 o 9:05 am

        No to pojadę złośliwością, bo dałeś ku temu okazję:) Wystarczy jeden język by powiedzieć coś z sensem, bzdura wypowiedziana w piętnastu następnych nie przestanie być bzdurą. No ale ktoś pewnie się na nią załapie bo będzie brzmiała tak strasznie zagraniczne
        Np: Jakie masz hipotezy, ze nie były to wystrzały z fazerów okołoziemskiego radzieckiego krążownika buran?.Może moja hipoteza nie jest równoważna do hipotezy profesora Meryland, ino ze jak nie dopisuje sobie profesora przed nickiem, wiec z góry jestem niewiarygodny?

        Ile jeszcze tych złotych myśli powstanie i ile mitologi zrodzi ten wypadek komunikacyjny?

      • oko
        Marzec 29, 2012 o 10:02 am

        Nikt nie jest dostatecznie inteligentny by pojąć własną głupotę. Zapamiętaj to sobie wredzie raz na jutro!!!!!

      • Ged12
        Marzec 29, 2012 o 5:33 pm

        @Oko jakie to głębokie sam to wymyśliłeś, czy to z jakiś cytat z amerykańskiego kina familijnego? A tak przy okazji to w kontekście Macierewicza, czy prezesa to piszesz, bo chyba nie w kontekście profesora Meryland, czy Merynos bo już mi się te profesory mylą.

  2. oko
    Marzec 27, 2012 o 11:31 pm

    Zmowa: tak dlugo jak Tusk trzyma jezyk za zebami i pozwala Rosji robic z Polska co mu sie zywnie podoba, tak dlugo Rosja bedzie opowiadala swiatu o bledzie pilota – a Tusk bedzie uchodzil za niewinnego smierci 96 polskich obywateli.
    W dniu, w ktorym Tusk osmieli sie otworzyc pysk i zaczac ujadac na Rosje -Rosja go zmiazdzy i ujawni wszystkie dowody i nagrania!
    Taka wersja wydaje sie byc najbardziej prawdopodobna. Putin ma Tuska w garsci dlatego my musimy rozniesc na butach ten rzad! Tusk i jego wataha sa dla nas SMIERTELNYM ZAGROZENIEM!

    • aida1708
      Marzec 28, 2012 o 2:16 am

      Oko mam Ciebie na oku! Myślisz ,że jesteś Kasandrą, każdy Pisowiec to węszy tylko spiski i każdego ma za wroga. Zle z Wami i nie ma dla Was nadziei!

  3. oko
    Marzec 27, 2012 o 11:34 pm

    Po amerykańskim filmie o wydarzeniach w Gruzji, w którym „wycięto” Lecha Kaczyńskiego, nic już nie zaskoczy, a gedy i inne wredy mogą sobie pisać co im się podoba. I tak każdy wie, że to jakieś antypolskie podejrzane elementy.
    Wycinanie Lecha Kaczyńskiego

    • Ged12
      Marzec 28, 2012 o 12:14 am

      No jasne🙂 „Czuj duch! wróg nie śpi!” :))) No i będziesz pisał 3x nie na murach i głosować na Mikołajczyka :))))))))) Poczekaj jeszcze na tego co to miał na białym koniu przyjechać zagraniczny patrioto.

  4. Ged12
    Marzec 28, 2012 o 12:18 am

    No muszę sobie jeszcze zakpić: pewnie TVN amerykanom brata prezesa pisu z kadru wyciął. :)))))))) Szkoda tylko, że jego kolega od czerwonego wina gruzińskiego wywołał wojnę z Rosją i jeszcze gorzej dla niego, że ją przegrał. Wiesz przypadkiem, czy już przedłużył swoją kadencję dożywotnio?

    • aida1708
      Marzec 28, 2012 o 2:03 am

      Ged ten od wina czerwonego rządzi od 20 stycznia 2008r, następne wybory będą w roku 2013r, W niektórych krajach strasznie długie są te kadencje! U nas to po miesiącu Kaczyński krzyczał „Oni muszą odejść”❗ 👿 😦 😈

      • Ged12
        Marzec 29, 2012 o 5:29 pm

        Ee tam krzyczał to z żalu i zawiści jak zwykle po przegranych wyborach, zawsze jak przegra tak krzyczy, a, że zawsze przegrywa to był czas by do tego przywyknąć.

    • wit
      Marzec 29, 2012 o 3:06 am

      Smoleńsk: były dwie eksplozje

      Przyczyną katastrofy smoleńskiej były dwie eksplozje, które nastąpiły przed zetknięciem Tu-154 z ziemią – stwierdził amerykański naukowiec, dr Kazimierz Nowaczyk, podczas wysłuchania publicznego w Parlamencie Europejskim w Brukseli.

      Kazimierz Nowaczyk jest doktorem fizyki, pracującym obecnie na Uniwersytecie w Maryland (USA). Swoje słowa o eksplozjach wypowiedział w siedzibie Parlamentu Europejskiego, gdzieodbyło się dziś kolejne wysłuchanie publiczne na temat katastrofy smoleńskiej z udziałem przedstawicieli rodzin ofiar katastrofy, polityków oraz ekspertów zespołu Antoniego Macierewicza.

      Największy skandal po II wojnie światowej

      Rozpoczynając wysłuchanie, szef delegacji PiS we frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów w Parlamencie Europejskim prof. Ryszard Legutko stwierdził, że śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej jest „największym skandalem w lotnictwie od końca II wojny światowej”.

      „Spotkaliśmy się kilkanaście miesięcy temu i od tego czasu wiele się wydarzyło, i moim zdaniem, można bezpiecznie powiedzieć, że wątpliwości (w sprawie katastrofy) nie tylko nie zostały rozwiane, ale narastają” – powiedział Legutko.

      Pierwsze wysłuchanie w europarlamencie w sprawie katastrofy odbyło się ponad rok temu. W dzisiejszym wzięli udział m.in. córka pary prezydenckiej Marta Kaczyńska, wdowa po Przemysławie Gosiewskim Beata Gosiewska, wdowa po szefie IPN Januszu Kurtyce Zuzanna Kurtyka, ojciec nawigatora Tu-154 Mieczysław Ziętek, brat śp. Stefana Melaka Andrzej Melak, wdowa po śp. Tomaszu Mercie Magdalena Merta i córka rzecznika praw obywatelskich Janusza Kochanowskiego Marta Kochanowska. Byli również obecni eksperci zespołu Macierewicza: prof. Wiesław Binienda, wspomniany dr Kazimierz Nowaczyk z USA oraz sam Macierewicz, a także europosłowie PiS Ryszard Czarnecki i Tomasz Poręba.

      Macierewicz: zostały zgromadzone bezsporne dowody

      Czas podsumować naszą wiedzę na temat tego, jak doszło do tej tragedii, kto jest odpowiedzialny za tę bezprecedensową w dziejach świata zagładę kierownictwa państwowego jednego z największych europejskich narodów – powiedział na początku swojego wystąpienia Antoni Macierewicz. Zaznaczył, że odpowiedzialność za katastrofę smoleńską po stronie polskiej ponosi m.in. kierownictwo Biura Ochrony Rządu i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorskich. Poseł PiS wspomniał również o depeszy ujawnionej przez WikiLeaks, która wskazuje na Rosjan jako sprawców tragedii 10 kwietnia 2010 r. Fakt odpowiedzialności strony rosyjskiej udowadniają też – stwierdził Macierewicz – polskie uwagi do raportu MAK oraz sprawozdanie przygotowane przez płk. Milanowskiego zaraz po katastrofie, omawiane na tzw. taśmach Klicha.

      Antoni Macierewicz powiedział: W ciągu ub. roku zostały zgromadzone dowody w sposób bezsporny stwierdzające, że w kokpicie Tu-154 podczas całej podróży nie rozpoznano głosu gen. Błasika i w ogóle nie stwierdzono tam jego obecności. Świadczy o tym ekspertyza IES w Krakowie opublikowana w Polsce przed 4 miesięcami. Ciało gen. Błasika znaleziono w sektorze nr 1, czyli ok. 20 m od kokpitu, który został odnaleziony w sektorze nr 2. Według tejże ekspertyzy w ogóle nie odnotowano dźwięku uderzenia skrzydła o drzewo. W momencie, w którym Rosjanie odczytują wg swojej interpretacji dźwięk uderzenia skrzydła o brzozę, IES stwierdza odgłos przemieszczających się przedmiotów oraz inny niezidentyfikowany odgłos, który wcześniej się zaczął i później się skończył. Mówiąc krótko, w ogóle uderzenia o drzewo nie było. Co więcej, z badań przeprowadzonych przez prof. Biniendę wynika w sposób jednoznaczny, że gdyby w ogóle doszło do uderzenia skrzydłem w drzewo, to przecięto zostałoby drzewo, a skrzydło z punktu widzenia skutecznośności nośnej samolotu – nienaruszone.

      Macierewicz zaznaczył także, że trajektoria pionowa samolotu wyznaczona przez dane systemów TAWS i FMS wskazuje, że do chwili minięcia punktu, w którym rosła brzoza wskazywana przez raport rosyjski jako przyczyna katastrofy, Tu-154 nigdy nie zszedł poniżej 20 m, a więc nie mógł uderzyć w drzewo.

      Następnie poseł dodał, że już godzinę po katastrofie, nie badając w ogóle miejsca tragedii i ciał, Rosjanie stwierdzili, że wszyscy pasażerowie zginęli, i odesłali przybyłe ekipy lekarskie. Szef zespołu parlamentarnego ds. Smoleńska odczytał także zebranym dramatyczny zapis nagrania z poczty głosowej żony posła Leszka Deptuły, który zginął w katastrofie (chodzi o telefon, jaki Deptuła wykonał do małżonki prawdopodobnie z pokładu samolotu w momencie tragedii).

      Naukowcy: były dwie eksplozje

      Po Macierewiczu głos zabrali dr Kazimierz Nowaczyk, który ujawnił, że przyczyną katastrofy były dwie eksplozje, oraz prof. Wiesław Binienda – dziekan wydziału inżynierii Uniwersytetu Akron w stanie Ohio oraz członek grupy ekspertów ds. badań katastrof lotniczych takich instytucji i firm jak NASA, FAA oraz Boeing. Wystąpił również dr Marek Czachor z Politechniki Gdańskiej. Po raz pierwszy tak szeroko zaprezentowano analizy dr. Grzegorza Szuladzińskiego z Australii – członka Australijskiego Instytutu Inżynierów (w tym Katedry Strukturalno-Mechanicznej), Amerykańskiego Stowarzyszenia Inżynierów-Mechaników oraz Amerykańskiego Stowarzyszenia Inżynierów Lądowych.

      Z najnowszych badań przeprowadzonych zarówno w kraju, jak i za granicą, wynika jednoznacznie, że samolot nie mógł zderzyć się z drzewem (a nawet gdyby do tego doszło, nie straciłby skrzydła) i że bezpośrednią przyczyną katastrofy były dwie eksplozje odnotowane jeszcze przed zetknięciem się samolotu z ziemią. Jedna z nich miała miejsce na lewym skrzydle, w pobliżu jego środka, w efekcie łamiąc płat na dwie części. Druga, wewnątrz kadłuba, spowodowała jego rozległe uszkodzenia i rozczłonkowanie, jak również rozłączenie lewego skrzydła i kadłuba.

      „Ekspertyzy te potwierdzają, że do katastrofy doszło w powietrzu na skutek świadomego działania osób trzecich” – powiedział Antoni Macierewicz.

      Podczas wysłuchania dr Kazimierz Nowaczyk z Uniwersytetu Maryland dowodził, że samolot nie mógł skręcić w lewo w kierunku brzozy, o którą miał się rozbić. „Takie przechylenie się wpłynęłoby na zmianę kierunku (…). Badanie samolotu przez MAK (Międzypaństwowy Komitet Lotniczy) i inne instytucje opisuje przechylenie w lewo, które jest niezgodne z właściwościami technicznymi i aerodynamicznymi tego rodzaju samolotu” – powiedział Nowaczyk. Jego zdaniem możliwą przyczyną katastrofy był wybuch na pokładzie krótko przed zetknięciem się z ziemią. „To jest hipoteza, która najlepiej może zostać sprawdzona poprzez badanie wraku i autopsję wszystkich ciał. Jest to, jak na razie, jedyna hipoteza, która by tłumaczyła układ rozbitego samolotu” – powiedział dziennikarzom. W Parlamencie Europejskim tłumaczył, że lądowanie „przy tym kącie podejścia samolotu nie mogło w żadnym przypadku doprowadzić do tego rodzaju rozbicia” maszyny.

      Do jego analizy przychylił się prof. Wiesław Binienda. Jego zdaniem, niemożliwe jest, by odpadł aż tak duży fragment skrzydła po uderzeniu w brzozę, którą skrzydło powinno przeciąć. „Niewielki uszczerbek skrzydła nie powinien wpłynąć na możliwość lotu całego samolotu” – mówił, przedstawiając symulację komputerową.

      Z kolei prawniczka Maria Szonert-Binienda oceniła, że „zniekształcony proces” dochodzenia ws. przyczyn katastrofy doprowadził do złych wniosków. „Polityczna decyzja nieobwiniania strony rosyjskiej doprowadziła do przyjęcia wersji błędu pilota i wykluczono inne możliwe scenariusze – błędu technicznego i ataku terrorystycznego” – powiedziała.

      Naukowcy wskazywali na specyficzne zniekształcenia elementów samolotu, które nie mogły powstać w wyniku zdarzeń opisanych w raporcie MAK i raporcie komisji Millera.

      Jarosław Kaczyński: to pytania, które trzeba postawić

      Następnie odbył się telemost z centrum prasowym w Warszawie; połączono się z Jarosławem Kaczyńskim, bratem śp. Lecha Kaczyńskiego. Prezes PiS mówił o nagonce na tych, którzy domagali się prawdy o katastrofie i chcieli po 10 kwietnia 2010 r. upamiętnić ofiary. Ten proces wymuszonej amnezji, niepamięci trwa. Dlaczego to niezwykłe w historii Polski wydarzenie zostało przez polskie władze tak potraktowane? – pytał Jarosław Kaczyński.

      Odnosząc się do ustaleń zaprezentowanych przez dr. Nowaczyka, były premier stwierdził: „Jeżeli tam miały miejsce wybuchy (na pokładzie Tu-154M), jeżeli ta katastrofa coraz bardziej wygląda na zamach, to oznacza to nową jakość w międzynarodowej polityce”. Zdaniem Kaczyńskiego – „tolerancja dla tej specyficznej nowej jakości może bardzo wielu bardzo drogo kosztować”. Polska ma święty obowiązek uczynić wszystko, aby prawda o katastrofie smoleńskiej została ujawniona – niezależnie od treści tej prawdy – oświadczył. Jak mówił, dochodzenie do tej prawdy wymaga odpowiedzi m.in. na pytania dotyczące przyczyn katastrofy. „Dlaczego samolot spadł, dlatego się tak bardzo rozpadł, dlaczego wszyscy zginęli – to są pytania, które trzeba postawić, (…) znając prawa fizyki, wiedząc, że gdyby katastrofa wyglądała tak, jak było to opisane w raportach rosyjskich, a także – niestety – w polskim oficjalnym raporcie – nie mogłaby mieć tego rodzaju następstw” – mówił Kaczyński.

      Jak dodał, należy też wyjaśnić kwestie „działań politycznych związanych z rozdzieleniem wizyt, zachowań ówczesnych – i dzisiejszych – władz polskich, zachowań ówczesnego ambasadora Rosji w Warszawie, (…) w tym zachowań skandalicznych z punktu widzenia reguł dyplomatycznych – zachowań, które odnosiły się do głowy polskiego państwa i na które polski MSZ w ogóle nie reagował”.

      „Chciałbym wiedzieć, dlaczego minister spraw zagranicznych Polski już niewiele po (godz.) 9. (…) wiedział, że wszyscy zginęli. Skąd wiedział? Kilkanaście minut późnej wiedział już, że katastrofa była wynikiem błędu pilota. Skąd mógł to wiedzieć?” – pytał Kaczyński.

      „Dlaczego oddano śledztwo Rosjanom i dlaczego nie przeprowadzono w Polsce sekcji zwłok? Przecież to był elementarny obowiązek” – mówił prezes PiS.

      Prezes PiS odniósł się również do kwestii upamiętnienia ofiar katastrofy smoleńskiej. „Ci spośród uczestników dzisiejszego spotkania (w Parlamencie Europejskim), którzy nie znają polskich stosunków, a więc znaczna część, nie wie, czy nie wyobraża sobie, że tutaj toczy się walka o to, by ofiar katastrofy, w tym prezydenta Rzeczypospolitej, który zginął na służbie, nie upamiętniać” – powiedział Kaczyński.

      Jak mówił, w Warszawie nie ma ani jednej tablicy, ani jednego pomnika, który by prezydenta Lecha Kaczyńskiego „w jakiś sposób upamiętniał”.

      Prezes PiS powiedział też o przygotowaniach do drugiej rocznicy katastrofy smoleńskiej. „Dobrze wiedzieć, że kiedy dzisiaj przygotowujemy drugą rocznicę, to czyni się wszystko, by nam to utrudnić, przy pomocy różnych chwytów administracyjnych uniemożliwia się czy chce się uniemożliwić zamontowanie odpowiednich urządzeń technicznych, które są potrzebne do tego, aby sposób obchodzenia tej rocznicy był właściwy” – zarzucił Kaczyński.

      „Chciałem skierować apel do parlamentarzystów z Parlamentu Europejskiego, ale poprzez nich także do władz państw UE, o to, aby na to spojrzały. Jeśli jesteśmy w organizacji, która tworzy bardzo ścisłą współpracę, to ta sprawa w jakiejś mierze nie jest tylko polską sprawą” – zaznaczył szef PiS.

      Apel Marty Kaczyńskiej – Brytyjczycy pod wrażeniem

      Poprzez telemost połączono się również z prof. Michaelem Badenem, światowej sławy patologiem sądowym, którego nie dopuszczono do badań ciał ofiar katastrofy.

      O dezinformacji i zaniedbaniach w śledztwie mówiły także m.in. Zuzanna Kurtyka i Ewa Błasik. Córka prezydenckiej pary, Marta Kaczyńska, opisała błędy i manipulacje komisji Jerzego Millera, prokuratury oraz polskiego akredytowanego przy MAK Edmunda Klicha. Wspomniała też o szkalujących polską załogę wypowiedziach Bronisława Komorowskiego oraz o kłamstwach Ewy Kopacz w sprawie zabezpieczenia terenu i sekcji zwłok ofiar katastrofy. – Apeluję o podjęcie działań prowadzących do powołania międzynarodowej komisji ws. katastrofy smoleńskiej. Zwracam się do Państwa jako córka moich śp. rodziców, a także jako obywatelka Polski i Europy – zakończyła Marta Kaczyńska.

      „Jest dużo pytań w sprawie katastrofy smoleńskiej. Doskonale rozumiem potrzebę rodzin, by odkryć, co naprawdę się stało. Śledztwo było w sposób oczywisty nieodpowiednie, są dowody na to, że rosyjskie władze ukrywały kluczowe informacje” – mówił po wysłuchaniu Brytyjczyk Martin Callanan, szef konserwatywnej frakcji EKR.

      Inny Brytyjczyk z frakcji EKR Charles Tannock powiedział, że był pod wrażeniem przedstawionej podczas wysłuchania symulacji. „Nie jestem ekspertem lotniczym, ale symulacja naukowca robiła bardzo profesjonalne wrażenie. (…) Są ewidentne błędy we wnioskach Rosjan, które budzą wiele wątpliwości i obawiam się, że mogą torować drogę teoriom spiskowym” – powiedział Tannock dziennikarzom.

      Jego zdaniem demokratycznie wybrany Parlamentu Europejskiego może zająć się tą kwestią i doprowadzić do międzynarodowego śledztwa. „To jest międzynarodowa sprawa i powinien być powołany komitet do międzynarodowego śledztwa, jeśli nie zdecyduje o tym ani polski rząd, ani Rosjanie” – podsumował Tannock.

    • wit
      Marzec 29, 2012 o 3:07 am

      Czy jeszcze potrafisz spojrzeć w lustro?

      • Ged12
        Marzec 29, 2012 o 8:52 am

        Wczoraj dziwnym trafem jojo Brudziński recytował wersety z twojej wklejki🙂, to jest teraz taka linia partii? Hipoteza profesora Meryland jako dowód🙂. Wiesz co na to mówi Merynos Beeeeee.Kiedy w końcu zbierzecie te wszystkie wasze dowody do kupy, coś jak to kosa zrobił🙂 i umieścicie to w w czasoprzestrzeni linearnej w której czas jest stałą, to może uda wam się wyjaśnić te wszystkie zamiany samolotów, dobijanie rannych, a przy okazji obezwładnienia na 15 metrach i dwa wybuchy na wynos, a może frytki do tego?

        ——————————–
        Ty mnie kleryku multimedialny na sumienie chcesz naciągać, tą swoją wprawką w ćwiczeniach z pisania tekstów i wklejania linków?🙂 Lustro mi proponujesz?:) Może od razu spowiedź na ucho hehehehe.

        —————————————————————

      • Blaupunkt
        Marzec 29, 2012 o 4:00 pm

        A co masz Ged do linków i analiz z netu? Tobie wystarczy przekaz sms-owy z biura młodzieżówki PO lub kancelarii ryżego? Skąd czerpiesz wiadomości? 😀

      • Ged12
        Marzec 29, 2012 o 5:16 pm

        Jak to skąd reklamo niemieckiego koncernu z porannych wiadomości rmfTrwam oczywista oczywistość i z rozmów niedorobionych. Tyle, ze nie odrabiam zadań domowych, jak ty ze szkółki medialnej. A jeśli chodzi o młodzieżówkę, to wybacz: mnie starego komucha chcesz w pedofilie zrobić? Dzieci mnie nie interesują.

      • oko
        Marzec 29, 2012 o 5:36 pm

        „Było to około godz. 8:35 polskiego czasu. Stojąc przy swoim samolocie, usłyszeliśmy dźwięk silników Tu-154M podchodzącego do lądowania. Rozpoznałem to po charakterystycznym dźwięku pracy silników tego modelu samolotu” – opowiadał prokuraturze, , por. Artur Wosztyl, dowódca Jaka-40. Wosztyl wylądował w Smoleńsku między godz. 7:15 a 7:25 czasu polskiego, a więc mniej więcej godzinę przed planowanym przylotem delegacji prezydenckiej. Na pokładzie Jaka leciało 14 dziennikarzy, w tym Piotr Ferenc-Chudy z „Gazety Polskiej”. Po wylądowaniu zostali przetransportowani na cmentarz w Katyniu. Tam dowiedzieli się o katastrofie. Na płycie lotniska została tylko załoga Jaka-40. Mgła była tak gęsta, że nadlatującego tupolewa było tylko słychać. „W pewnym momencie usłyszałem, że silniki zaczynają wchodzić na zakres startowy, tak jakby pilot chciał zwiększyć obroty silnika, a tym samym wyrównać lot lub przejść na wznoszenie. [….] zastanawiam się, co mogło ich skłonić do takiego działania. Po dodaniu obrotów po upływie kilku sekund usłyszałem głośne trzaski, huki i detonacje. Do tego doszedł milknący dźwięk pracującego silnika, a następnie nastała cisza. Dla mnie były to przerażające dźwięki, których – mam nadzieję – nigdy więcej w życiu nie usłyszę” – zeznał Wosztyl. Sławomir Wiśniewski, montażysta TVP, który jako jeden z pierwszych znalazł się przy wraku, powiedział śledczym: „Usłyszałem głośny huk, to był jeden głośny grzmot, poczułem podmuch fali uderzeniowej”. Wiśniewski biegł z hotelu oddalonego około 400 m od miejsca katastrofy; twierdzi, że gdy dotarł do samolotu, na miejsce zdarzenia dojechał właśnie wóz strażacki. Montażysta myślał początkowo, że rozbity samolot był pusty, bo nie dostrzegł żadnych ciał. Potem okazało się, że większość ofiar znajdowała się kilkaset metrów dalej. Marcin Wierzchowski, pracownik Kancelarii Prezydenta, który także znalazł się na miejscu katastrofy już kilka minut po tragedii, tyle że z innej strony, relacjonował w filmie „Mgła”: „Nie wiedziałem, gdzie mam podejść, bo niczego nie było. Tak naprawdę były tylko koła odwrócone, które są na wszystkich zdjęciach. […] To była jedna wielka miazga”.

        BYŁA JEDNA WIELKA MIAZGA z samolotu , który spadł lecac lotem ślizgowym z kilkunastu metrów w bagno..!! WSZYSCY POWINNI PRZEŻYĆ..!

      • Ged12
        Marzec 29, 2012 o 6:04 pm

        Nie powinni w to bagno lotem ślizgowym lecieć, bo to jest samobójstwo! Powinni odlecieć na zapasowe lotnisko, a nie:”pokazywać jak debeściaki lądują”!

      • oko
        Marzec 29, 2012 o 6:12 pm

        Najpierw myślałem, że jesteś zwykłym pożytecznym idiotą jak inni aby potem stwierdzić, że jesteś wyrafinowane inteligentne bydle. Odwołuje to wszystko! Ty jesteś na czyichś usługach i dobrze ci za to płacą. Należy tylko ustalić kto i ile.

      • Ged12
        Marzec 29, 2012 o 6:21 pm

        Mam stwierdzić, że próbujesz mnie obrazić, czy grozisz, a może jedno i drugie?

      • oko
        Marzec 29, 2012 o 6:24 pm

        Pudło! Chce tylko zbadać Twój problem i ustalić Twoich mocodawców.

      • Ged12
        Marzec 29, 2012 o 8:25 pm

        No to ci sprawę ułatwię płaci mi bezpośrednio Putin z własnej kieszeni i deponuje niezły urobek w banku na Seszelach, mówie ci TAKA KASA!!!!

        ————————————–
        Przy okazji Łopiński przed chwila powiedział, ze te wybuchy profesora Merynosa z Maryland to…. hipotezy nie dowód. Na pytanie jak Merynos na to wpadł powiedział, ze nie wie, Prawda bo kto zgadnie co się temu panu od wybuchów przyśniło, bez żadnych badan.

  5. ASTRAJA
    Marzec 28, 2012 o 12:31 am

    Taki jesteś mądrala ged a porównujesz małą Gruzję z ogromną Rosją i jeszcze psioczysz na przegraną Gruzinów…i kto tutaj kogo podpuszcza ?

    • Ged12
      Marzec 29, 2012 o 9:10 am

      Niby co porównuję? No to dlaczego kochane amerykanckie dziennikarze z amerykanckich tefałenów wycieli brata prezesa pisu, no dlaczego? A został chociaż ten Francuz od żony aktorki, co to się o drugą kadencje stara?

  6. ASTRAJA
    Marzec 29, 2012 o 10:35 am

    Nie wiem czy Francuz został…ale może nasz Sikorski uruchomił swoje powiązania i….wycięli…?👿

    • Ged12
      Marzec 29, 2012 o 5:22 pm

      To mówisz że nasz premier Donald Tusk ma takie światowe wpływy, ze amerykańcom z kadru brata prezesa wyciął, no i skoro nie widziałaś tam Francuza, to wyciął go razem z bratem? No no to ci dopiero wpływowy mąż stanu, z takimi wpływami jest lepszy od tego prezydenta który „gdzie on się nie mył”, że klasyka zacytuje z Miedwiediewem się ściska i poklepuje i na uszko szepcze. Czyli odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu i to drugą kadencje, a nie pół jak niektórzy, których już nie będę wymieniał. Fajnie Kępa poleciałem?🙂

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: