Strona główna > Internet, Wiadomości > Niemcy kupują ONET i zwiększają kontrole nad polskimi internautami?

Niemcy kupują ONET i zwiększają kontrole nad polskimi internautami?


Krasnodębski. Inną charakterystyczną cechą polskich mediów jest struktura własności typowa dla zdominowanego kraju peryferyjnego. Druga część należydo zagranicznych właścicieli, zwłaszcza niemieckich. To, że 80 proc. prasy należy do ..Niemiec.

Niemiecki koncern Axel Springer kupuje Onet . Koncern medialny, który jest propagandowym ramieniem Niemiec na terenie Europy Środkowo Wschodniej. Przy tej okazji warto zwrócić uwagę na asymetrię i nacjonalizm niemiecki w kwestach mediów . Rząd Niemiec niedawno nie zgodził się na zakup dużej gazety wychodzącej na terenie Niemiec przez obcy kapitał . USA rygorystycznie utrzymują demonopolizację swojego rynku medialnego i tylko w ograniczonym zakresie dopuszczają kapitału zagraniczny do amerykańskiego rynku w tej branży .
W czasach I Komuny i w czasie okupacji socjalistycznych Niemiec nazistowskich istniały gazety, było radio, wychodziły książki, za I Komuny istniała telewizja. Czy w takim razie biorąc to za wskaźniki możemy mówić, że istniała w tamtych czasach wolność słowa .Każdy odpowie że to brednie. Wręcz odwrotnie, media zostały wykorzystane przez te dwa socjalizmy totalitarne jako narzędzie terroru propagandowego. Wolność słowa, ten fundament istnienia wolności osobistej i wolności obywatelskich to nie tylko prawo do swobodnego wyrażania swoich myśli, i poglądów, krytyki ludzi sprawujących władzę władzy i swobody sądów dotyczących administracji i urzędników. To również prawo do informacji, do pluralizmu mediów. Co nam po wolności słowa, jeśli oligarchia skoncentruje w swoim ręku wszystkie platformy medialne. Dodatkowym zagrożeniem dla naszych swobód obywatelskich, dla wolności słowa jest sojusz stronnictwa pruskiego współpracującego ściśle z Niemcami i ułatwiającym koncernom niemieckim realizującym politykę zgodną z interesem Niemiec przejmowanie kontroli nad polskimi mediami, a w konsekwencji nad polska przestrzenią intelektualna. Dającym Niemcom możliwość stosowania wobec Polaków manipulacji i miękkiej proniemieckiej propagandy.

O tym jak istotne i jak kluczowe znaczenie ma posiadanie mediów, czy kontroli wydawnictw świadczy najlepiej sam Francis Fukuyama, który swego czasu pracował w rządowej instytucji amerykańskiej, której jednym z przedmiotów badań była kontrola nad informacją, kontrola nad rozprzestrzenianiem się idei i ich wpływ na społeczeństwo. Fukuyama badał wpływ tłumaczeń i wielkości ich nakładu na świadomość społeczeństw i związanymi z tym skutkami, zjawiskami społecznymi. Oczywiście nie chodziło o książki typu kryminały.

Jednym słowem ten, kto kontroluje media, wydawnictwa książek, a obecnie portale internetowe może kontrolować dostęp informacji, idei, może cenzurować, manipulować przestrzenią społeczną. Dlatego tak ważny jest nie tylko zresztą z tego podnoszona przeze mnie konieczność zapewnienia Polakom możliwości swobodnego korzystania z zasobów wiedzy światowej, czyli fakultatywnego intensywnego nauczania język angielskiego od przedszkola.

Najlepszym przykładem jest brak debaty publicznej na temat daleko posuniętej germanizacji mediów w Polsce oraz germanizacji publicznej przestrzeni idei i świadomości społecznej. Co ciekawe, władze II Komuny, a w szczególności stronnictwo pruskie Tuska już kilkukrotnie próbowało zastraszyć internautów, przejąć kontrolę nad internetem, słynna ostatnio sprawa ACTA. Niemcy nie bez powodu w stronę germanizacji politycznej internetu skierowały zainteresowanie swoich koncernów medialnych. Mało kto wie, że obecne kłopoty Węgier wiążą się z dominującą pozycja Niemiec na ich rynku medialnym. Zgermanizowany w dużej mierze rynek medialny celowo popierał bandycki rząd socjalistów, który okradł Węgrów gigantycznym zadłużeniem państwowym. Tak proszę państwa. Długi państwowe, to forma neokolonializmu. Nowoczesne narzędzie do zmuszania całych narodów, całych społeczeństw do ciężkiej pracy, do ogromnych wyrzeczeń, które służą tylko i wyłącznie transferowi bogactwa w ręce państw obcych i ich oligarchii. Niektórzy z lokalnych kacyków, aby tylko zdobyć środki między innymi na odsetki są gotowi do zmuszania społeczeństwa, ludzi starych do przymusowej pracy aż do 67 roku życia, do pracy praktycznie aż do śmierci.

Problem niemieckiego zagrożenia dla prawa Polaków do wolności słowa, do faktyczneg , swobodnego dostępu do informacji i idei poruszyli Krasnodębski i Ziemkiewicz.

Krasnodębski „Inną charakterystyczną cechą polskich mediów jest struktura własności typowa dla zdominowanego kraju peryferyjnego. Część mediów należy do ludzi dawnego systemu lub takich, którzy dorobili się w niejasnych okolicznościach w pierwszych latach transformacji. Jest rzeczą oczywistą, że ludzie nie będą szczególnie przyjaźnie nastawieni do idei lustracji politycznej czy majątkowej i nie będą szczególnie zachwyceni ostrą krytyką polskiej transformacji.

Druga część należydo zagranicznych właścicieli, zwłaszcza niemieckich. To, że 80 proc. prasy należy do właścicieli z kraju sąsiedniego, którego interesy z natury rzeczy bywają rozbieżne z polskimi, należy ocenić jako realne zagrożenie dla polskiej demokracji i suwerenności. Fakt, że w Polsce o czymś tak zupełnie oczywistym nie można w ogóle dyskutować, świadczy, że proces ograniczenia suwerenności, przynajmniej intelektualnej, postąpił już daleko.

Rzeczywistość sprawi, że sprawy wizerunku zejdą siłą rzeczy na plan dalszy i wróci polityka. A wówczas powinniśmy także podjąć trud takiej prawnej regulacji struktury mediów, w tym między innymi ograniczenia roli korporacji zagranicznych, aby podobny upadek standardów, który zagraża naszej wolności politycznej, się znowu nie powtórzył. Albowiem to media powinny służyć polskiej demokracji, a nie polska demokracja mediom.”

„…że także media prywatne i ich przekaz stanowią co najmniej równie poważny problem dla polskiej demokracji. Tym poważniejszy, że ciągle jeszcze nie wyartykułowany. Pojawia się pytanie – które w rozwiniętych demokracjach stawiane jest od dawna – czy konieczne są granice dla wolności mediów, bez których stają się one zagrożeniem dla wolności politycznej i równych praw obywateli. Czy nie znaleźliśmy się w sytuacji, gdy potrzebna stała się ingerencja państwa, regulująca działalność mediów, ograniczająca ich wolność, aby ochronić wolność obywateli oraz wolność Polski”.. (więcej).

Ziemkiewicz „W największym skrócie − takich samych, jakich używają Niemcy. Przecież niemiecki podatnik łoży co roku ogromne sumy na działalność lobbystyczną swego kraju nad Wisła. Prawie wszystkie nadwiślańskie think-tanki utrzymują się z niemieckich grantów. Elity akademickie, czy raczej ta ich część, która zasługuje na nagrodę za dobre zachowanie, żyją z zaproszeń na niemieckie uniwersytety, pisarze z tłumaczeń i stypendiów fundowanych przez rozmaite niemieckie instytucje państwowe i samorządowe, podobnie atrakcyjne oferty dotyczą innych liderów opinii. Powszechność tego zjawiska sprawiła, że Polacy właściwie go już nie zauważają − nie budzi zdziwienia ani tym bardziej sprzeciwu, jeśli w funkcji niezależnych ekspertów objaśniających nam, co powinniśmy robić dla dobra wspólnej Europy występują pracownicy niezależnych instytucji finansowanych w całości z budżetu państwa ościennego

Krasnodębski „Oczywiście te trzy drobne przedsięwzięcia nie uzdrowiłyby Rzeczypospolitej. Do tego trzeba byłoby zasadniczych reform strukturalnychNa przykład w dziedzinie mediów, i to przede wszystkim prywatnych. Rynek medialny, w tym prasowy, powinien być odpowiednio uregulowany, także po względem właścicielskim, by zapewnić różnorodność stanowisk i idei. Natomiast o pamięć Lecha Kaczyńskiego, rzekomo obecnie niszczoną przez tych, którzy jej bronią, proszę się nie martwić. W sprawie Smoleńska i prezydentury Lecha Kaczyńskiego historia już wydała wyrok. Wystarczy posłuchać takich pieśni jak ta śpiewana przez Marię Gabler pt. „Prezydent idzie na Wawel” (że nie wspomnę o wspaniałym wierszu Jarosława Marka Rymkiewicza, o wierszu Marcina Wolskiego i wielu innych). Idę o zakład, że nikt nigdy nie zaśpiewa patriotycznych pieśni ani o Jaruzelskim, ani o Wałęsie, ani o Kwaśniewskim, ani o Komorowskim, ani o Tusku. I wszyscy wiemy dlaczego. Wszyscy wiemy. „…(więcej).

Ttily Szalaya „ W 1989 r., około pół roku przed wolnymi wyborami, kiedy rozwiązano partię komunistyczną, wszystkie media były w rękach jej następczyni – partii socjalistycznej. W tym centralny dziennik ogólnokrajowy i 17 dzienników w poszczególnych regionach. W ostatnich miesiącach rządów komunistycznych wszystkie te tytuły sprzedano niemieckim koncernom Axel Springer i Bertelsmann „….( więcej)

Krasnodębski „który przez osiem lat z ramienia SzDSz, partii nieco podobnej do naszej dawnej UW, zasiadał w węgierskim parlamencie. Przez 14 lat rządziła ona Węgrami w koalicji z postkomunistami. Rządy te doprowadziły Węgry do stanu zapaści gospodarczej. Ale z korupcją, układami, błędną polityką gospodarczą, cynizmem i postkomunizmem można się przecież jakoś pogodzić, zwłaszcza zagranicy. Teraz zaś grozi demokracji węgierskiej prawdziwa katastrofa” „…(więcej)

Grupa TVN planuje kolejną sprzedaż. Po platformie „n” pod młotek idzie portal Onet.pl. Z informacji Pulsu Biznesu wynika, że nowym właścicielem portalu zostanie koncern Axel Springer.
Kilka tygodni temu media informowały, że w związku z chorobą Mariusza Waltera, właściciele koncernu ITI podjęli decyzję o sprzedaży portalu Onet.pl, który stanowi część Grupy TVN. Jak informuje Puls Biznesu powołując się na źródła zbliżone do sprawy, w właściciele Onetu negocjują sprzedaż portalu koncernowi Axel Springer.”….(źródło).

Marek Mojsiewicz

  1. liberty
    Kwiecień 6, 2012 o 3:58 pm

    Internetowe gestaPO w obronie ACTA – Rozkaz Kaszuba, zamknąć youtuba!

  2. johohanan
    Kwiecień 6, 2012 o 6:59 pm

    Kto kontroluje media, wydawnictwa książek, portale internetowe może kontrolować dostęp informacji, idei , może cenzurować i manipulować przestrzenią społeczną.Pamiętam jak ambasador Niemiec groził gazecie Rzeczpospolita. Niedługo Niemcy za sprawa polityki Tuska i Sikorskiego będą decydowali o tym co ma się ukazywać w polskich gazetach,internecie a co nie .
    A jewropejski homo sovieticus się cieszy.

  3. Uczen.Sokratesa
    Kwiecień 8, 2012 o 4:17 pm

    Jedna z elementarnych prawd.
    Państwo jest wolne, jeśli obcy nie kontrolują banków,
    mediów, ziemi, przemysłu.
    Oczywiście chodzi o „pakiet kontrolny: nie o udziały.
    Trzeba mówić prawdę, ktoś jednak słucha.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: