Strona główna > Ekonomia i prawo > Tykające wierzytelności

Tykające wierzytelności


Fizyczną niemożliwością jest oddać coś, co nie istnieje. Banki jednak domagają się zwrotu zarówno kapitału, który wytworzyły, jak i procentu, którego nie wytworzyły.

Rząd nie tworzy pieniędzy. Aby sprostać wydatkom, pożycza je

z banku. Operacja ta wygląda dokładnie tak, jak w przypadku, zadłużania się firmy czy zwykłego Kowalskiego.
Gwarancję stanowi cały kraj. Promesą (przyrzeczeniem) zwrotu jest zobowiązanie dłużne, a pożyczką konto, które pracownik banku założył specjalnie dla rządu.

Miliony piechotą nie chodzą

Na początku wojny, w 1939 roku, rząd Kanady wziął 80 milionów dolarów kredytu. Banki, nic nikomu nie zabierając, wystawiły 80-milionowe konto. Udzieliły w ten sposób rządowi nowej podstawy dla czeków na 80 milionów dolarów. Włączając kapitał i odsetki, rząd już w październiku 1941 roku musiał oddać bankom 83 miliony 200 tysięcy dolarów.

Jakie były konsekwencje dla państwa? Za pośrednictwem podatków rząd wycofał z kraju tyle pieniędzy, ile wydał, czyli 80 milionów. Ponadto musiał wycofać z kraju dalsze 3 miliony, których nigdy nie wprowadził na rynek i których ani bankierzy, ani nikt inny nie wyemitował.

Gdzie znaleźć pieniądze, które nigdy nie istniały? Faktem jest, że rząd ich nie znajdzie i po prostu dodaje je do długu narodowego. Dług narodowy wzrasta w miarę, jak rozwój kraju domaga się nowego pieniądza. Nie możemy otrzymać nowych pieniędzy bez obciążenia społeczeństwa długiem. Społeczeństwo staje się więc zbiorowo zadłużone na rzecz produkcji, którą zbiorowo sama wytworzyła! Tak jest w przypadku produkcji wojennej, tak jest w przypadku produkcji pokojowej: dróg, mostów, wodociągów, szkół, kościołów, itd.

Dług gwarantowany Twoimi zarobkami

Dług publiczny jest zabezpieczony przyszłymi podatkami, które państwo dostanie od swoich obywateli. Rząd zamiast kierować państwem, jest poborcą podatków. Ale dzięki temu może realizować obietnice wyborcze polityków.
Minister finansów reprezentujący 38 milionów  ludzi podpisuje długi nie do spłacenia. Bankierzy, którzy reprezentują grupę zainteresowaną tylko zyskiem i wpływami, fabrykują krajowy pieniądz.

Jak podaje zegar długu w Polsce, nasz dług publiczny wynosi ponad 800 miliardów złotych i cały czas rośnie. To więcej niż państwo wydaje na wojsko, policję i straż pożarną razem wziętą.

  1. johohanan
    Kwiecień 6, 2012 o 9:39 am

    Zlikwidowaliśmy przemysł do zera to trzeba niestety pożyczać.Ciekawi mnie tylko,skoro mamy w/g propagandystów Tuska świetny wzrost gospodarczy dlaczego tak gwałtownie wzrosły potrzeby pożyczkowe Państwa.Na co idą te pożyczone pieniądze?
    Na koniec 2013 roku nasz dług przekroczy niewyobrażalną jeszcze do niedawna kwotę 1000 mld zł.
    Przez 4 lata sprzedano majątku narodowego przynajmniej na kwotę około 50 mld zł a na obsługę długu w 2012 zapisano kwotę 43 mld zł.
    Ale nie martwcie się.Trzeba tylko pracować do śmierci.Wtedy z pewnością będziemy wypłacalni.Bo co by nie mówić zachodnie banki wcześniej czy później upomną się o swoje.

    Radosnych świąt 😀

  2. ASTRAJA
    Kwiecień 7, 2012 o 9:50 am

    A to pozostawiam bez komentarza…😦

    http://www.zegardlugu.pl/

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: