Strona główna > Wiadomości > Dr. inż. Stefan Bramski: w Smoleńsku doszło do zamachu

Dr. inż. Stefan Bramski: w Smoleńsku doszło do zamachu


Według eksperta lotniczego dr. inż. Stefana Bramskiego, w Smoleńsku prawdopodobnie doszło do zamachu na polskiego prezydenta, który przebiegał w dwóch etapach. Pierwszy polegał na zablokowaniu lotek Tu-154, drugi na eksplozji w kabinie. Blokada lotek oznacza nieuchronny upadek maszyny na ziemię. Znane są przykłady takich katastrof.

8 stycznia 2003 r. doszło do katastrofy samolotu typu Beechcraft 1900D, linii Air Midwest lot nr 5481, lecącego z Charlotte do Greenville z 21 osobami na pokładzie (19 pasażerów i 2 członków załogi). Samolot ten rozbił się 37 minut po starcie. Nikt nie przeżył. Katastrofa wydarzyła się na lotnisku Charlotte/Douglas International Airport. Beechcraft 1900D tuż po starcie zaczął nagle unosić się gwałtownie w górę, co spowodowało, że wpadł w turbulencję. Kilka sekund później maszyna runęła na hangar należący do linii US Airways. Samolot zapalił się. Zanim zdołano go ugasić, zginęły wszystkie osoby znajdujące się na pokładzie.

Lotki przyczyną tragedii

Jak ustalili biegli, samolot  Beechcraft był zbyt przeciążony i miał nieprawidłowo ustawione ściągacze, które kontrolują napięcie na linkach sterowania lotkami. Jeśli linka jest zbyt luźna, pilot nie posiada pełnej kontroli nad lotkami, co powoduje, że samolot wznosi się lub nurkuje. Załoga samolotu nie miała wystarczającego zakresu ruchu sterem, aby wyprowadzić samolot ze stromego wznoszenia podczas startu, co spowodowało utratę siły nośnej na skrzydłach i w efekcie samolot zaczął nurkować. Linka ta ograniczała zakres ruchu sterem wysokości samolotu. Linki sterowania uregulowane zostały wadliwie podczas przeglądu technicznego dwa dni przed katastrofą.

Jak ustalili biegli, jeśli długość jednej z wymienionych linek byłaby taka jak pozostałych, piloci byliby w stanie uratować samolot od katastrofy.

Brak możliwości właściwej regulacji lotek był też przyczyną tragedii w Polsce 12 grudnia 1966 r. Podczas próby korkociągowej szybowca Pirat, w wyniku zablokowania lotek, śmierć poniósł pilot szybowca. Przyczyną tragedii była wada konstrukcyjna – tzw. fartuch z blachy osłaniający szczelinę lotki był zbyt krótki. Po wyeliminowaniu tej wady uniemożliwiającej pełną kontrolę nad lotkami rozpoczęto w 1967 r. produkcję seryjną Pirata.

Mikrowybuch zablokował stery

W Smoleńsku, zdaniem naszego eksperta (opisujemy to szczegółowo w naszej książce „Musieli zginąć” dostępnej w kioskach), prawdopodobnie zamontowano blokadę lotek. Blokada mogła być założona np. podczas remontu Tu-154M 101 w Rosji. Ta blokada została uruchomiona za pomocą sygnału radiowego lub elektronicznie, gdy samolot znajdował się w ściśle określonym miejscu na ścieżce podchodzenia do lądowania. Blokada spowodowała przechylenie samolotu o ustalony kąt na lewe skrzydło, a następnie upadek maszyny w ściśle określonym miejscu, dogodnym do zatarcia śladów przez zamachowców.

Dr inż. Stefan Bramski twierdzi: „Pomijając nierealny zamach samobójczy pilota, nie widzę innej przyczyny takiego zachowania samolotu (pochylenia w lewą stronę), jak wymuszony ślizg na lewe skrzydło. Wymuszenie ślizgu zakłada naruszenie równowagi i sterowności poprzecznej samolotu oraz przechylenie spowodowane niesterowalnym wychyleniem lotki. Myślę, że samolot stracił sterowność. Wiadomo, że samolot podchodził do lądowania po ścieżce 3,5–4-stopniowej nachylenia do pasa. Jeżeli miałby zboczyć z trasy, zejść niżej i skręcić w lewo, w stronę miejsca, w którym leżały szczątki, wystarczy, by przechylił się w niewielkim stopniu na bok. Można do tego doprowadzić poprzez odpowiednie wychylenie lotek. (…) Moment i stopień wychylenia lotek, według takiej hipotezy, musiałby nastąpić w punkcie precyzyjnie wyliczonym wcześniej na symulatorze, co nie jest zresztą skomplikowane. W ten sposób można ustalić płaszczyznę poprzeczną do ścieżki lądowania, którą należy przeciąć sygnałem radiowym w ściśle określonym, z dokładnością co do metra, miejscu. Właśnie w tym punkcie należy włączyć sygnał wychylenia lotek. (…) Można np. jeden z tych tzw. popychaczy, prowadzących do lotki, wydłużyć o wyliczoną długość rzędu kilku centymetrów. Wówczas, w odpowiednim momencie, jego wychylenie spowoduje ściśle określone wychylenie lotki. Nastąpi to np. w chwili nadania kodowanego sygnału radiowego lub elektronicznego do mikroprocesora zainstalowanego przy lotce. Mikroprocesor uruchomi spłonkę, nastąpi mikrowybuch, głośny, jak sądzę, jak strzał z pistoletu – i samolot zacznie z początku niezauważalnie zmieniać położenie. Tej wymuszonej mikrowybuchem modyfikacji popychacza pilot może wcale nie zauważyć, gdyż nie przełoży się ona prawdopodobnie na wychylenie koła wolantu (warto to sprawdzić eksperymentalnie na posiadanym egzemplarzu samolotu Tu-154 M 102). (…) Jeśli samolot znajdowałby się bardzo wysoko, być może pilotowi udałoby się wprowadzić maszynę w stałe krążenie, czyli tak zwiększyć moc silników, by przy tym przechyleniu zataczać kręgi. I tak skończyłoby się to katastrofą, ale później. Samolot krążyłby, dopóki nie skończyłoby się paliwo. W takim przechyleniu nie byłby w stanie wylądować na żadnym lotnisku. Natomiast znajdując się tuż nad ziemią, nie miał żadnych szans. Od tego nie było ratunku”.

Leszek Misiak, Grzegorz Wierzchołowski

  1. prof. Brzoza
    Kwiecień 15, 2012 o 5:18 am

    Niestety nikomu z winnych włos z głowy nie spadnie. Jeżeli są zdrajcy i mordercy w Polsce odpowiedzialni za śmierć tych 96 niewinnych to jestem pewien, że włos z głowy im nie spadnie. Dlaczego? Historia panie i panowie najlepszym nauczycielem jest, cóż stało się Jaruzelskiemu, Kiszczakowi i innym? NIC! I wiemy, że nawet gdyby sprawiedliwość ich dopadła to nikt z zagranicy nie upomniałby się o takie kreatury, a dziś za Tuskiem i Komorowskim stanie cały zachód z Rosją na czele, i co im zrobimy? Tu musi nastąpić gwałtowna i szybka reakcja mas, tak, aby nikt nie uciekł, a każdego dosięgła ręka sprawiedliwości zanim ich poplecznicy wykonają jakikolwiek ruch. Narodu Polskiego jednak na to nie stać, został intelektualnie wykastrowany przez media, polityków, służby obce i własne ,przez własną niemoc i głupotę, przez pazerny konsumpcjonizm i odcięcie się od wartości, teraz przyjdzie Polakom zapłacić rachunek. Faktura na utratę niepodległości jest już wystawiona. Czy stać nas na podarcie jej na oczach świata i rzucenie tego świstka Niemcom w twarz? Wątpię!

  2. ASTRAJA
    Kwiecień 15, 2012 o 12:40 pm

    Masz rację, Polaków nie stać na podarcie i rzucenie w twarz Niemcom tej faktury, zbyt duży jest podział w społeczeństwie.
    A tutaj mały załącznik

    • prof. Brzoza
      Kwiecień 15, 2012 o 2:27 pm

      Można zauważyć czytając wpisy na forach, że rządzący przeprowadzili diabelska sztuczkę. A mianowicie próbują podzielić społeczeństwo i wmówić Polakom (nie ważne czy mają jakąś opcje polityczną, czy nawet nie interesują się polityką), to że jeżeli chcą wyjaśnienia bardzo dziwnej „katastrofy”, nazywa się ich pisowcami lub oszołomami. Upolitycznili śmierć 96 osób, większości ojców i matek, aby ukryć prawdę. Można zauważyć, że przed klawiaturą siedzą ludzie, którzy mają jakby zadanie wypisywać paszkwile na temat śmierci 96 Polaków, lub wklepywać minusy rozsądnym wpisom. Nie wiadomo czy pasażerowie zginęli, czy zostali zabici w zaplanowany sposób. ALE JEŻELI TO PRAWDA, ŻE RZĄDZĄCY STOJĄ ZA ZAMACHEM TO CO WTEDY POLACY CO WTEDY? Nie zastanawia was fakt, że nie dopuszczono Polaków do żadnego dowodu, ba nawet uniemożliwia się przeprowadzenie sekcji i obecności przy sekcji światowych ekspertów. Zobaczcie ile będzie negatywnych ocen tego tutaj wpisu a chodzi w nim tylko o poznanie prawdy. O to przecież walczyli i za to zginęli górnicy z kopalni Wujek, stoczniowcy, czy studenci. Żeby Polak Polakowi najgorszym wrogiem!!

  3. ASTRAJA
    Kwiecień 15, 2012 o 3:17 pm

    Oczywiście, że tak jest. Na forum onetu jest po prostu strasznie więc przestałam tam pisywać. W tym miejscu przynajmniej mogę pisać co myślę i nikt mi postu nie wyrzuci albo nie zatrzyma. Sprzedajne portale i gazety idą ręka w rękę z rządzącymi. Ktoś kiedyś powiedział ” kto ma media ten ma władzę ” i tak jest w rzeczywistości. Robią tym biednym ludziskom ” sieczkę ” w głowie i ludzie w to wierzą. Ja mam jednak nadzieję, że prawda ujrzy światło dzienne i to prędzej niż nam się wszystkim udaje. Wczorajsze przemówienie Tuska w Sejmie aż zionęło strachem, a strach był i jest zawsze złym doradcą.To ewidentny dowód na to, że zamach nie wydarzył się bez udziału rządzących i jeszcze innych ” czynników „. Nie byłoby tego całego cyrku gdyby to była normalna katastrofa. Dlaczego tak pilnuje się dostępu do znalezionych poza komisją części samolotu ? Tutaj jest tyle niewiadomych, że nawet najwyższej klasy matematyk miałby trudności z rozwiązaniem tego równania.

    • Kwiecień 20, 2012 o 10:32 am

      „Wczorajsze przemówienie Tuska w Sejmie aż zionęło strachem, a strach był i jest zawsze złym doradcą.To ewidentny dowód na to, że zamach”

      To raczej ewidentny dowód na twoją głupotę.
      I jeszcze artykuł profesora który nie istnieje i wypisuje takie brednie że aż głowa boli skąd wy bierzecie takich domorosłych fachowców od katastrof lotniczych ?

      • ASTRAJA
        Kwiecień 20, 2012 o 12:35 pm

        To co obecnie wyprawia ten niby rząd to przechodzi wszelkie wyobrażenia!
        Oddaje nasze rezerwy bankowe obcym bankom a w Polsce nie ma na leczenie
        nowotworów i bieda aż „piszczy” w wielu rodzinach!
        Przecież przysięgali działać dla dobra Polski i Polaków?
        Czy nie ma takiego prawa by unieważnić im mandaty za krzywoprzysięstwo?
        Cała ta Unia to już obecnie widać,że o żadnej demokracji nie ma mowy!
        /boją się i nie pozwalają na referenda!/Tylko dbają o własne interesy!
        A społeczeństwa niech płacą im za fatalne zarządzanie!
        Ostrzegał błogosławiony Jan Paweł II;
        „budowanie państwa na antywartościach prowadzi do utajonego lub jawnego totalitaryzmu”!
        A wystarczył jeden spacer na molo…

      • Prof. Brzoza
        Kwiecień 20, 2012 o 1:43 pm

        Dr inż. Bramski: w samolocie doszło do eksplozji

        Na podstawie wywiadu przeprowadzonego przez Leszka Misiaka i Grzegorza Wierzchołowskiego z dr. inż. Stefanem Bramskim, ekspertem lotniczym o specjalności budowa płatowców, wieloletnim pracownikiem Instytutu Lotnictwa.

        Co według dr. inż. Stefana Bromskiego wskazuje na to, że katastrofa smoleńska nie była zwykłym wypadkiem? Przede wszystkim dwie rzeczy: „natychmiastowa śmierć wszystkich pasażerów” oraz „fakt, że do katastrofy doszło na ogrodzonym, niezabudowanym terenie – miejscu dogodnym do obsługi przez służby specjalne”.

        Co zaś według tego eksperta było przyczyną katastrofy?

        Po pierwsze, utrata sterowności przez samolot w wyniku zablokowania układu sterowania lotkami (ten układ – według dr. Bramskiego – powinien w pierwszej kolejności być zbadany przez ekspertów).

        Samo zablokowanie lotek musiało doprowadzić do upadku samolotu. Tyle że wtedy część, nawet połowa, pasażerów mogłaby przeżyć.Co więc musiałoby stać się potem?

        „Musiałoby dojść do eksplozji w kabinie – z opóźnieniem odpowiednio wyliczonym w stosunku do sygnału uruchamiającego blokadę lotek. Byłby to drugi etap planu. Wszystko wskazuje na to, że eksplozja nastąpiła i to w powietrzu. Przemawia za tym m.in. rozkład części na miejscu katastrofy”

        Tu dr Bramski opisuje stan kadłuba, który musiał ulec eksplozji: „Żadna inna siła, według mojej wiedzy, nie mogła spowodować, że tył dogniatający kabinę pasażerska zachowa okrągły przekrój (…). Przy uderzeniu o ziemię powinien ulec spłaszczeniu. O działaniu siły rozrywającej, a nie zgniatającej świadczą także wystające z wręgi przewody (…). Jeśli samolot uderzyłby w przeszkodę, czyli dziobem w ziemię , a tył przygniótł swoją dziesięciotonową masą kabinę pasażerską, te kable nie byłyby tak wyciągnięte, lecz zgniecione”.

        Cały wywiad „Katastrofa z naukową precyzją” – jak również wiele innych ważnych artykułów i wywiadów dotyczących katastrofy – można przeczytać w książce Leszka Misiaka i Grzegorza Wierzchołowskiego, wydaną przez „Gazetę Polską”, pt. „Musieli zginąć”.

  4. aida1708
    Kwiecień 17, 2012 o 4:55 pm

    Nareszcie masz właściwe miejsce , sama jedna na pustyni! heheheheheheheh!

  5. ASTRAJA
    Kwiecień 17, 2012 o 6:48 pm

    Na pustyni ? Nie powiedziałabym tego, jest jeszcze webmaster….Ale co ty zrobisz jak ci na onecie zamkną profil ? …i może coś jeszcze ? Ja mam swoje miejsce, a ty ?

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: